Anto piątek, 29 kwietnia 2011, 21:01 Piekne - jak od Stanislawskiego! Choc nastraja raczej pozno-letnio...
Zuzanka sobota, 30 kwietnia 2011, 01:03 A bo to kwiatek z poprzedniej jesieni, jeszcze stoi wysuszony obok świeżych tegorocznych.