Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Żeby nie było, to nie jest tak, że ja się rzucam z łapami. Najpierw grzecznie pytam, czy lokales jest zainteresowany i jakby co, to tu jest ręka i można się o nią poczochrać. Nie wszystkie chcą, ale niektóre są zachwycone. A ja bym chciała je wszystkie przywieźć do domu na stałe.
Marina, miała własną budkę z podpisem i zdjęciem
GALERIA ZDJĘĆ i przypominajka z listopada 2025.
Nie ma jeszcze komentarzy.
Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.