Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Na ławeczce

Kręcąc się po miastach, natykam się często na ławki. Czasem nawet wstępnie zasiedlone, chyba metodą podejrzaną w restauracjach, bo wiadomo, że ludzie chętniej wchodzą, jak już ktoś jest w środku. Może z ławkami tak samo?

Belgia, małe miasteczko o dźwięcznej nazwie Huy. Czerwiec 2009.


(stare oraz w ciąży)

Poznań, Heliodor Święcicki siedzi tuż obok auli UAM przy ul. Wieniawskiego.


(maj 2014)

Józefa Kostrzewskiego można znaleźć tuż obok, w parku koło Zamku Cesarskiego.

A do Ignacego Łukasiewicza można się przysiąść przy ul. Grobla.

I w roli wisienki na czubku - wielofunkcyjna ławeczka z Jankiem z Czarnkowa.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa maj 20, 2015

Link bezpośredni - Kategorie: Listy spod róży, Fotografia+, Moje miasto, Wielkopolska w weekend - Tagi: belgia, 2009, polska, poznań, czarnków - 3 komentarze - Skomentuj

« J. K. Rowling - Harry Potter i czara ognia - O dylematach »

Komentarze

Basia
Tak, miło się dosiąść do kogoś, ale najwięcej chętnych w Poznaniu do przejażdżki na rowerze Starego Marycha.zawsze mnie to zadziwia:)
A.
A czy stanęła ławeczka Krystyny Feldmann?
Zuzanka
@A., niestety nie! A uważam, że pani Krystyna zasługuje na ławeczkę (zwłaszcza że miejsce w zaułku jest).

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.