Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Dwa dni temu wsiadłam do samochodu obcego faceta, stojącego pod Fabryką tylko dlatego, że miał ciemny kolor (samochód, nie facet) i stał zaparkowany w tym miejscu, co zwykle TŻ parkuje. Marka się już nie zgadzała. Facet siedzący w samochodzie też, bo zaprotestował uprzejmie, kiedy otworzyłam drzwi.
Nie ma jeszcze komentarzy.
Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.