Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

On the road

- Owce. Owce są takie mięciutkie, mają miłe mordy i podobno można w stacji hodowli w Złotnikach pojechać i pogłaskać taką owcę - wyjaśniam TŻ-owi.
- To, że będziemy mieć większy metraż, nie oznacza automatycznie, że zahodujemy owcę w mieszkaniu.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela listopad 9, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Z głowy, czyli z niczego - - 1 komentarz - Skomentuj

« Sorry, taki mamy klimat - Monika Szwaja - Dziewice do boju / Zatoka trujących jabłuszek »

Komentarze

Boska
a nie bedziecie mieli od tego ogrodu? na dwie owce (czarna i biala) i wlasne kurki? :D

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.