Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Mieszkańcy małego, spokojnego miasteczka są zaskoczeni, kiedy okazuje się, że ktoś napadł na bank. I to nie mityczny obcy, a grupa, którą wszyscy znają - prokurator Andy, prywatnie brat szeryfa, Ed, niedawno wypuszczony z więzienia producent i diler metamfetaminy oraz Chris, lokalny prostaczek. Szeryf pilnujący skarbca zostaje postrzelony w ramię, pieniądze znikają. Narracja zaczyna się kilka dni później i od końca pokazuje, jakie były konsekwencje napadu, jak do napadu doszło i co się stało w trakcie. Na pomoc zostają przysłani federalni, ale nie są specjalnie błyskotliwi, śledztwo de facto prowadzi szeryf.
To takie połączenie odwróconej narracji “Memento” i klimatu “Fargo”; przestępstwo popełniają ludzie, których nikt nie podejrzewa, blisko powiązani ze sobą i resztą mieszkańców. Są elementy komediowe czy nawet groteskowe, całość akcji jest bardzo sprawnie przeprowadzona, chociaż dość szybko zgadłam, kto stał za napadem.
Nie ma jeszcze komentarzy.
Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.