Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Boczek wędzony pokrojony w kostkę, podsmażyć, cebulkę drobno pokrojoną, posolić, żeby się zeszkliła z boczkiem, wlać śmietanę (2x200 18% kwaśnej, co chyba było niejakim blędem), wymieszać, spróbować, wykrzywić się, bo kwaśne i z grudkami, posypać pieprzem, spróbować jeszcze raz, ponownie się wykrzywić, dodać jajko prosto z lodówki, rozbełtać powstający błyskawicznie zółtawy twarożek, spróbować, wypluć, popatrzeć błagalnie na TŻ, czy nie wyrzuci z domu. Nie wyrzucił. Zjadł.
Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.