wonderwoman
przez cztery lata liceum i dwa lata studiów miałam do starej rzeźni żabi skok, ale mam do niej mieszany stosunek.
z jednej strony- rzeczywiście fantastyczny i niewykorzystany potencjał, z drugiej ciągle pamiętam kwik zarzynanych świń, biegające po ulicy szczury wielkości średniego prosiaka i opowieści koleżanki o tym, że rzeźnicy przechodzą na emeryturę po 10 latach pracy, bo później fiksują i chcą poderżnąć gardło każdemu kogo zobaczą (ha. ilekroć wracałam ze szkoły o 17.20 zimą, gdy było ciemno jak wiadomo u kogo, wiadomo gdzie, przypominała mi się ta historia i dostawałam zadyszki biegnąć wzdłuż długiego płotu rzeźni na przystanek autobusowy).
A targ- ile razy tam byłam, tyle razy widziałam śmieci i nic nie warte starocie. ale może po prostu byłam w złym czasie, w złym humorze i z brakiem umiejętności szukania?
ps. super, że jest ci lepiej :)
z jednej strony- rzeczywiście fantastyczny i niewykorzystany potencjał, z drugiej ciągle pamiętam kwik zarzynanych świń, biegające po ulicy szczury wielkości średniego prosiaka i opowieści koleżanki o tym, że rzeźnicy przechodzą na emeryturę po 10 latach pracy, bo później fiksują i chcą poderżnąć gardło każdemu kogo zobaczą (ha. ilekroć wracałam ze szkoły o 17.20 zimą, gdy było ciemno jak wiadomo u kogo, wiadomo gdzie, przypominała mi się ta historia i dostawałam zadyszki biegnąć wzdłuż długiego płotu rzeźni na przystanek autobusowy).
A targ- ile razy tam byłam, tyle razy widziałam śmieci i nic nie warte starocie. ale może po prostu byłam w złym czasie, w złym humorze i z brakiem umiejętności szukania?
ps. super, że jest ci lepiej :)
