Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Sugar and spice and everything nice

Wyrzuciłam gromadzone przez lata słoiczki po dżemach, zaskorupiałe resztki suszonego czosnku, jakiś bliżej niezidentyfikowany brązowy proszek, będący kiedyś pewnie "przyprawą do mięsa mielonego" czy czymś podobnym, a to, co pachniało, znalazło się na lodówce.

* gałka muszkatołowa * pieprz cayenne * kurkuma * curry * goździki * kmin rzymski * bazylia * imbir * majeranek * tymianek * ziele angielskie * pieprz kolorowy * lubczyk * cynamon * kolendra * jałowiec * zioła prowansalskie * rozmaryn *

Myślę nad jeszcze jednym opakowaniem 9 sztuk, bo trochę mi jeszcze w torebkach zostało... Pojemniczki oczywiście z Allegro.

Uprzedzając złośliwych - tak, używam tego wszystkiego. Niekoniecznie jednocześnie.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek czerwiec 3, 2008

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj

« Wielkopolska in close-up i ze słowotokiem - Już po siedmiu latach... »

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.