Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Tatiana Polakowa - Wszystko w czekoladzie

Już powoli zaczynam chwytać (bo wcześniej niespecjalnie złapałam), o co chodzi. Pani PR/prywatny detektyw Olga Riazancewa musi być masochistką. Prowadzi dla swojego pracodawcy, znanego w wielu kręgach niekoniecznie praworządnego biznesmena Dziadka, śledztwo w sprawie morderstwa pracowniczki klubu nocnego, syna przyjaciela, kolejnej striptizerki i jeszcze paru osób, bo ludzie padają w czasie śledztwa jak muchy, narażając się na przypadkowe zabicie, bo lojalna jest i dobro Dziadka ważniejsze niż jej. Do pomocy dostaje najemnika z Moskwy, który podejrzewa Olgę o zło wszelakie i na wszelki wypadek przesłuchuje ją z biciem, torturami i tym podobnymi szykanami (ale ludzki pan jest, zębów jej nie powybijał, a cięcia nożem da się łatwo pozszywać). A Olga od tego momentu marzy, żeby koledze po fachu wleźć do łóżka, bo skoro wszystkie panie patrzą na niego i się oblizują, to musi być dobry w łóżku. Jak wspomniałam, jeśli moja teoria o masochizmie odpada, to w dalszym ciągu nie ogarniam.

Nieodmiennie fascynuje mnie też sens prowadzenia śledztwa. Milicja jest skorumpowana, a jeśli prawda okaże się nie po linii pracodawcy, właściwy morderca może odejść bez szkody, bo wystarczy zapłacić komuś, kto się przyzna i popełni malownicze samobójstwo. Sama Olga dostaje zadyszki ze śmiechu, jak świadek pyta ją, kiedy będzie proces.

A, tytułu też nie rozumiem.

Inne tego autorki tutaj.

#5

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek luty 8, 2010

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj

« ftlob - Blade Runner »

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.