Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Trzy pogrzeby Melchiadesa Estrady

Nudnawy. Z klimatem, ze ślicznymi krajobrazami, niezłymi aktorami, nawet ciekawie skonstruowaną akcją, ale nudny. Na początku jest trochę zakręcony przez zmienioną kolejność scen (reminiscencje mieszają się z tym, co się dzieje aktualnie). Przypadkiem ginie pewien Meksykanin. Jego przyjaciel nieco się wkurza, szuka winnego, a potem wraz z nim i trupem jedzie do rodzinnego miasteczka Melchiadesa w Meksyku. Dziwny. Nie jest zły, możliwe, że w kinie lepiej by się oglądało (albo wręcz przeciwnie), ale też trudno go nazwać całkiem dobrym.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopad 24, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj

« Douglas Coupland - Poddani Microsoftu - Borat »

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.