Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Rzeczywiście, jest to ciepły rodzinny film o kazirodztwie i pedofilii. Piękna, chociaż dziwnie umalowana Penelopa Cruz. Almodovarowi znacznie lepiej wychodzi opowiadanie o pokręconych kobietach niż o homoseksualistach. Film jak z początku lat 80., kiedy to A. miał najlepszą formę. Pewną klamrą jest rola Carmen Maury, m.in. żony w "Czym sobie na to zasłużyłam", a tutaj - matki wracającej po śmierci do córek. Bardzo bogate tło i sporo odwołań do poprzednich filmów - sąsiadka prostytutka, stare bloki jak z lat 80., stylowa knajpka, Penelopa śpiewająca szlagier, nielegalny salon fryzjerski. Ładny, ciepły, śmieszny, jest trup.
Inne filmy Almodovara.
Nie ma jeszcze komentarzy.
Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.