Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Za oknami świta

Moje dziecko dostało od babci aparat fotograficzny marki, zdaje się, Fisher-Price. Aparat śpiewa rozmaicie, ostatnio z akompaniamentem mruczanda z tylnego fotelika w samochodzie, czasem infantylniej, czasem całkiem mądrze. Śpiewa między innymi, że "Choć mam czasem humor zły, uśmiecham się, bo jesteś Ty". Ja wiem, że wojna była i ogólnie zarówno aura jak i warunki społeczno-polityczne nie nastrajają, ale jak rany. Jechałam dziś autobusem i patrzyłam na miny wsiadających ludzi. Zaciśnięte zęby, napięte mięśnie, zmarszczone czoła i taki wyraz oczu, że nie podchodź. Zapewne uśmiechają się czasem do kogoś, ale na pewno nie w autobusie. Autobus to miejsce miotania gromów wzrokiem, wypracowanej latami niechęci, a na pewno co najmniej obojętnego dystansu.

Kusi mnie jedna rzecz, muszę przyznać. Żeby wzorem Smolenia krzyknąć kiedyś:

LUDZIE!!! KOCHANI... COŚCIE TACY SMUTNI???
PRZECIEŻ JEDZIECIE DO PRACY!!!

Napisane przez Zuzanka w dniu środa październik 20, 2010

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj

« Są plusy, są minusy - Notesik grafomana »

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.