Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Zaatakowała konsumpcja

Po jakimś takim dłuższym okresie stagnacji (pewnie skorelowanym z moim kiepskim stanem psychicznym) nagle wyszło, że wywietrzyliśmy portfele. Kupiliśmy kafelki do kuchni (już po 7 latach i nawet mamy wstępnie umówionego pana fachowca). Hanka kupiła nam relingi, bo w poznańskim Tchibo nie mieli. Mieli za to torby na pranie w kolorach zielono-niebieskich, a jakby ktoś nie miał prania, to mogą służyć do za domek dla kota. TŻ kupił wzmacniacz (czarny) i kolumny (czarne z bukową okleiną) i właśnie dokonał rytualnego podłączenia kolumn (przy akompaniamencie entuzjastycznych okrzyków "No, jak tatuś teraz będzie słuchał Sepultury, to cały pion będzie słuchał Sepultury"). Ale największy fun przyjechał z N., który od wujka Sama przywiózł mi suszone mango (już zeżarłam) i obiektyw typu fisheye. Poza zastosowaniem klasycznym (robienie nietypowych fotek architektoniczno-wnętrzarsko-kocich) w pracy przydał się do zastosowań klasycznych inaczej - seryjnej produkcji zdjęć portretowych, przypominających odpowiednio posągi z Wyspy Wielkanocnej, pana Stanisława z Łodzi, moronów, orła Sama z Muppetów czy inne Gorgi i fraglesy.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek kwiecień 22, 2008

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Przydasie - - 4 komentarze - Skomentuj

« Boris Akunin - Śmierć Achillesa - Konsumpcja - aneks »

Komentarze

iskanna
dzieło Zofii – absolutne mistrzostwo :)
wonderwoman
boskie :)
mikowhy
super!!!

PS. Można walnąć ciut większą captchę?
zen
Dajcie to zdjęcie intefejsu et consortes w większym rozmiarze please!

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.