Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu






Barbara Kosmowska - Prowincja

No i nie wiem, czy pochwalić, czy pomarudzić. Nie jest to "Niebieski autobus", ale i nie do końca słaba książka. Dziennikarka z doświadczeniem przenosi się ze stolicy do zapadłej dziury, żeby pracować w prowincjonalnej, wychodzącej w zależności od tego, czy naczelny ma pieniądze na koncie, czy nie. Decyzja podjęta łatwo, bo dziennikarka bogata w wyniku spadku, mąż-filmowiec, z którym partnerski związek polega na tym, że on lansuje za kulisami kolejne gwiazdki, a ona sponsoruje jego hobby (film) i Jest Cierpliwa, córka-studentka, która w domu bywa jak w hotelu, a jedynym stworzeniem, wprowadzającym trochę ciepła, jest kot Blondyn. Dość przewidywalnie prowincja okazuje się być miejscem wartościowym, pełnym rozmaitych osobowości, z gierkami politycznymi oraz pewnym przystojnym lekarzem, z którym najpierw się bohaterka nie dogaduje, a potem i owszem. Generalnie książka zawiera tzw. święte prawdy - z pieniędzmi się łatwiej żyje, ludzie, którzy umierają, widzą więcej i mogą robić za wyrocznię (aczkolwiek mnie i te osądy wydawały się nieco dziwne, i ta łatwość, z jaką każda opinia przekonywała Hannę-dziennikarkę), tylko prowincja tak naprawdę pozwala na Prawdziwe Życie. Postacie są sporą zaletą książki - policjanci bracia Kaczorkowie, pół Polak-pół Niemiec Karol Morgen, dobrotliwy ksiądz czy galeria postaci z polityczno-społecznego światka prowincji. I oczywiście - warsztatowo dobra.

Inne książki tej autorki.

#55

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek wrzesień 8, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Barbara Kosmowska - Prowincja

No i nie wiem, czy pochwalić, czy pomarudzić. Nie jest to "Niebieski autobus", ale i nie do końca słaba książka. Dziennikarka z doświadczeniem przenosi się ze stolicy do zapadłej dziury, żeby pracować w prowincjonalnej, wychodzącej w zależności od tego, czy naczelny ma pieniądze na koncie, czy nie. Decyzja podjęta łatwo, bo dziennikarka bogata w wyniku spadku, mąż-filmowiec, z którym partnerski związek polega na tym, że on lansuje za kulisami kolejne gwiazdki, a ona sponsoruje jego hobby (film) i Jest Cierpliwa, córka-studentka, która w domu bywa jak w hotelu, a jedynym stworzeniem, wprowadzającym trochę ciepła, jest kot Blondyn. Dość przewidywalnie prowincja okazuje się być miejscem wartościowym, pełnym rozmaitych osobowości, z gierkami politycznymi oraz pewnym przystojnym lekarzem, z którym najpierw się bohaterka nie dogaduje, a potem i owszem. Generalnie książka zawiera tzw. święte prawdy - z pieniędzmi się łatwiej żyje, ludzie, którzy umierają, widzą więcej i mogą robić za wyrocznię (aczkolwiek mnie i te osądy wydawały się nieco dziwne, i ta łatwość, z jaką każda opinia przekonywała Hannę-dziennikarkę), tylko prowincja tak naprawdę pozwala na Prawdziwe Życie. Postacie są sporą zaletą książki - policjanci bracia Kaczorkowie, pół Polak-pół Niemiec Karol Morgen, dobrotliwy ksiądz czy galeria postaci z polityczno-społecznego światka prowincji. I oczywiście - warsztatowo dobra.

Inne książki tej autorki.

#55

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek wrzesień 8, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, beletrystyka, 2006 - 0 komentarzy - Skomentuj


Barbara Kosmowska - Prowincja

No i nie wiem, czy pochwalić, czy pomarudzić. Nie jest to "Niebieski autobus", ale i nie do końca słaba książka. Dziennikarka z doświadczeniem przenosi się ze stolicy do zapadłej dziury, żeby pracować w prowincjonalnej, wychodzącej w zależności od tego, czy naczelny ma pieniądze na koncie, czy nie. Decyzja podjęta łatwo, bo dziennikarka bogata w wyniku spadku, mąż-filmowiec, z którym partnerski związek polega na tym, że on lansuje za kulisami kolejne gwiazdki, a ona sponsoruje jego hobby (film) i Jest Cierpliwa, córka-studentka, która w domu bywa jak w hotelu, a jedynym stworzeniem, wprowadzającym trochę ciepła, jest kot Blondyn. Dość przewidywalnie prowincja okazuje się być miejscem wartościowym, pełnym rozmaitych osobowości, z gierkami politycznymi oraz pewnym przystojnym lekarzem, z którym najpierw się bohaterka nie dogaduje, a potem i owszem. Generalnie książka zawiera tzw. święte prawdy - z pieniędzmi się łatwiej żyje, ludzie, którzy umierają, widzą więcej i mogą robić za wyrocznię (aczkolwiek mnie i te osądy wydawały się nieco dziwne, i ta łatwość, z jaką każda opinia przekonywała Hannę-dziennikarkę), tylko prowincja tak naprawdę pozwala na Prawdziwe Życie. Postacie są sporą zaletą książki - policjanci bracia Kaczorkowie, pół Polak-pół Niemiec Karol Morgen, dobrotliwy ksiądz czy galeria postaci z polityczno-społecznego światka prowincji. I oczywiście - warsztatowo dobra.

Inne książki tej autorki.

#55

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek wrzesień 8, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, beletrystyka, 2006 - 0 komentarzy - Skomentuj


Jestem oazą spokoju.

Panna (4-09-2006 13:56)
hej, gdzie moge znaleźć standardowe formatki do wysyłania maili ?
Ja (4-09-2006 13:57)
W pliku takim a takim
Panna (4-09-2006 13:58)
aha
Panna (5-09-2006 9:38)
hej Zuzka - macie może jakieś graficzne formatki maili ? - standardowe ?

Jestem oazą spokoju. Może ktoś ukradł wczorajsze pliki z szablonami maili?

Z bardziej funny newsów - na Węgrzech kręcą węgierski remake Świata według Bundych ("Married with Children"). Emisja w październiku, coś czuję, że efekt może zabijać.

W sobotę snipnęłam DVD Woody Allena. Chwilę potem dostałam maila z numerem konta, na które mam uiścić. Drugą chwilę później komentarz, pozytywny, treści "Wszystko OK. POLECAM!". Trzecią chwilę później - maila z informacją, że komentarz to pomyłka i sprzedający ma jednak nadzieję, że wpłacę i będzie "wszystko ok".

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek wrzesień 5, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Jestem oazą spokoju.

Panna (4-09-2006 13:56)
hej, gdzie moge znaleźć standardowe formatki do wysyłania maili ?
Ja (4-09-2006 13:57)
W pliku takim a takim
Panna (4-09-2006 13:58)
aha
Panna (5-09-2006 9:38)
hej Zuzka - macie może jakieś graficzne formatki maili ? - standardowe ?

Jestem oazą spokoju. Może ktoś ukradł wczorajsze pliki z szablonami maili?

Z bardziej funny newsów - na Węgrzech kręcą węgierski remake Świata według Bundych ("Married with Children"). Emisja w październiku, coś czuję, że efekt może zabijać.

W sobotę snipnęłam DVD Woody Allena. Chwilę potem dostałam maila z numerem konta, na które mam uiścić. Drugą chwilę później komentarz, pozytywny, treści "Wszystko OK. POLECAM!". Trzecią chwilę później - maila z informacją, że komentarz to pomyłka i sprzedający ma jednak nadzieję, że wpłacę i będzie "wszystko ok".

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek wrzesień 5, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 0 komentarzy - Skomentuj