Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Jestem oazą spokoju.

Panna (4-09-2006 13:56)
hej, gdzie moge znaleźć standardowe formatki do wysyłania maili ?
Ja (4-09-2006 13:57)
W pliku takim a takim
Panna (4-09-2006 13:58)
aha
Panna (5-09-2006 9:38)
hej Zuzka - macie może jakieś graficzne formatki maili ? - standardowe ?

Jestem oazą spokoju. Może ktoś ukradł wczorajsze pliki z szablonami maili?

Z bardziej funny newsów - na Węgrzech kręcą węgierski remake Świata według Bundych ("Married with Children"). Emisja w październiku, coś czuję, że efekt może zabijać.

W sobotę snipnęłam DVD Woody Allena. Chwilę potem dostałam maila z numerem konta, na które mam uiścić. Drugą chwilę później komentarz, pozytywny, treści "Wszystko OK. POLECAM!". Trzecią chwilę później - maila z informacją, że komentarz to pomyłka i sprzedający ma jednak nadzieję, że wpłacę i będzie "wszystko ok".

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek wrzesień 5, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 0 komentarzy - Skomentuj


99,4 zł

Wygrałam w Lotto. Ph34r my h4ck3ur sk1ll5.

A konkretnie to wczoraj dorabialiśmy klucze, miałam 100 zł w jednym kawałku, pan dorabiacz nie miał wydać i poszłam rozmienić do kiosku. A że pani patrzyła z wyczekiwaniem, to coś kupiłam. Kuponik, bo nie było niczego fajnego w gazetach...

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek sierpień 31, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


99,4 zł

Wygrałam w Lotto. Ph34r my h4ck3ur sk1ll5.

A konkretnie to wczoraj dorabialiśmy klucze, miałam 100 zł w jednym kawałku, pan dorabiacz nie miał wydać i poszłam rozmienić do kiosku. A że pani patrzyła z wyczekiwaniem, to coś kupiłam. Kuponik, bo nie było niczego fajnego w gazetach...

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek sierpień 31, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


99,4 zł

Wygrałam w Lotto. Ph34r my h4ck3ur sk1ll5.

A konkretnie to wczoraj dorabialiśmy klucze, miałam 100 zł w jednym kawałku, pan dorabiacz nie miał wydać i poszłam rozmienić do kiosku. A że pani patrzyła z wyczekiwaniem, to coś kupiłam. Kuponik, bo nie było niczego fajnego w gazetach...

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek sierpień 31, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Kochanie, podaj mi sól

Mam w Fabryce nową pannę "techniczną". No, stosunkowo nową, bo od lipca pracuje. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Panna zaczęła jak w żydowskim dowcipie, w którym stary Żyd jedzie pociągiem, co chwila śmieje się, a potem macha z lekceważeniem ręką (opowiada sobie dowcip, a potem sobie przypomina, że go zna). "Oracle? Żaden problem, znam. CVS? Żaden problem, znam. Php? Żaden problem, znam". W praniu okazało się, że znać to i zna, ale codzienna obsługa jest dość kłopotliwa. A to nie umie wyszukać, w jakim pliku jest jaka definicja funkcji, co oznacza zmienna o jakże mylącej nazwie "uid", zdefiniowana jako integer (dla nietechnicznych - liczba całkowita), czy jest to może login (tekst) i w jakim kodowaniu jest zakodowany... Po zadaniu pytania co 10 minut pytanie ponawia w przypadku braku odpowiedzi, bo skoro nie odpowiadam, to raczej nie może być tak, że mnie nie ma albo jestem zajęta. Przed chwilą pisząc do niej na GG, przypadkiem zamiast "globalnie" napisałam "głupalnie". Zupełnie nie wiem, skąd mi się ta literówka wzięła.

Czemu takie trujdupy za mną się snują?

Napisane przez Zuzanka w dniu środa sierpień 30, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 1 komentarz - Skomentuj


Kochanie, podaj mi sól

Mam w Fabryce nową pannę "techniczną". No, stosunkowo nową, bo od lipca pracuje. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Panna zaczęła jak w żydowskim dowcipie, w którym stary Żyd jedzie pociągiem, co chwila śmieje się, a potem macha z lekceważeniem ręką (opowiada sobie dowcip, a potem sobie przypomina, że go zna). "Oracle? Żaden problem, znam. CVS? Żaden problem, znam. Php? Żaden problem, znam". W praniu okazało się, że znać to i zna, ale codzienna obsługa jest dość kłopotliwa. A to nie umie wyszukać, w jakim pliku jest jaka definicja funkcji, co oznacza zmienna o jakże mylącej nazwie "uid", zdefiniowana jako integer (dla nietechnicznych - liczba całkowita), czy jest to może login (tekst) i w jakim kodowaniu jest zakodowany... Po zadaniu pytania co 10 minut pytanie ponawia w przypadku braku odpowiedzi, bo skoro nie odpowiadam, to raczej nie może być tak, że mnie nie ma albo jestem zajęta. Przed chwilą pisząc do niej na GG, przypadkiem zamiast "globalnie" napisałam "głupalnie". Zupełnie nie wiem, skąd mi się ta literówka wzięła.

Czemu takie trujdupy za mną się snują?

Napisane przez Zuzanka w dniu środa sierpień 30, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 1 komentarz - Skomentuj


Kochanie, podaj mi sól

Mam w Fabryce nową pannę "techniczną". No, stosunkowo nową, bo od lipca pracuje. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Panna zaczęła jak w żydowskim dowcipie, w którym stary Żyd jedzie pociągiem, co chwila śmieje się, a potem macha z lekceważeniem ręką (opowiada sobie dowcip, a potem sobie przypomina, że go zna). "Oracle? Żaden problem, znam. CVS? Żaden problem, znam. Php? Żaden problem, znam". W praniu okazało się, że znać to i zna, ale codzienna obsługa jest dość kłopotliwa. A to nie umie wyszukać, w jakim pliku jest jaka definicja funkcji, co oznacza zmienna o jakże mylącej nazwie "uid", zdefiniowana jako integer (dla nietechnicznych - liczba całkowita), czy jest to może login (tekst) i w jakim kodowaniu jest zakodowany... Po zadaniu pytania co 10 minut pytanie ponawia w przypadku braku odpowiedzi, bo skoro nie odpowiadam, to raczej nie może być tak, że mnie nie ma albo jestem zajęta. Przed chwilą pisząc do niej na GG, przypadkiem zamiast "globalnie" napisałam "głupalnie". Zupełnie nie wiem, skąd mi się ta literówka wzięła.

Czemu takie trujdupy za mną się snują?

Napisane przez Zuzanka w dniu środa sierpień 30, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Edmund Niziurski - Izba wytrzeźwień

Tak, wiem, mam, co chciałam. Nie zawsze to, co się kupi jest sensowne i warte czytania. Skusił mnie i tytuł, i autor. Spodziewałam się zajadłego socjalizmu, i to akurat dostałam. Niestety, oprócz tego nic. Lekarz-alkoholik w małej miejscowości co chwilę ląduje w izbie wytrzeźwień, co chwila wywalają go z kolejnej pracy, a kolejni znajomi się od niego odwracają. Podejmuje heroiczną próbę powrotu do stolicy, gdzie na pewno mu się uda. Nie udaje się. Lekarz laduje w izbie wytrzeźwień. Kurtyna. Nudne, negatywne i jeszcze raz nudne.

Inne tego autora:

#54

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek sierpień 29, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, beletrystyka, prl, 2006 - 0 komentarzy - Skomentuj


Edmund Niziurski - Izba wytrzeźwień

Tak, wiem, mam, co chciałam. Nie zawsze to, co się kupi jest sensowne i warte czytania. Skusił mnie i tytuł, i autor. Spodziewałam się zajadłego socjalizmu, i to akurat dostałam. Niestety, oprócz tego nic. Lekarz-alkoholik w małej miejscowości co chwilę ląduje w izbie wytrzeźwień, co chwila wywalają go z kolejnej pracy, a kolejni znajomi się od niego odwracają. Podejmuje heroiczną próbę powrotu do stolicy, gdzie na pewno mu się uda. Nie udaje się. Lekarz laduje w izbie wytrzeźwień. Kurtyna. Nudne, negatywne i jeszcze raz nudne.

Inne tego autora:

#54

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek sierpień 29, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, beletrystyka, prl, 2006 - 0 komentarzy - Skomentuj


Edmund Niziurski - Izba wytrzeźwień

Tak, wiem, mam, co chciałam. Nie zawsze to, co się kupi jest sensowne i warte czytania. Skusił mnie i tytuł, i autor. Spodziewałam się zajadłego socjalizmu, i to akurat dostałam. Niestety, oprócz tego nic. Lekarz-alkoholik w małej miejscowości co chwilę ląduje w izbie wytrzeźwień, co chwila wywalają go z kolejnej pracy, a kolejni znajomi się od niego odwracają. Podejmuje heroiczną próbę powrotu do stolicy, gdzie na pewno mu się uda. Nie udaje się. Lekarz laduje w izbie wytrzeźwień. Kurtyna. Nudne, negatywne i jeszcze raz nudne.

Inne tego autora:

#54

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek sierpień 29, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj