Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: czytam

Marcin Kącki - Maestro. Historia milczenia

To przerażający reportaż o kilkudziesięciu latach, podczas których kwitła kariera Wojciecha Kroloppa, dyrygenta i dyrektora Poznańskiego Chóru Chłopięcego, zwanego też Polskimi Słowikami. Na tle rywalizacji, na początku artystycznej, później już biznesowej i politycznej, dwóch chórów - Poznańskich Słowików Stuligrosza i Polskich Słowików Kurczewskiego/Kroloppa - autor pokazuje mechanizmy, które pozwoliły dyrygentowi na oplątanie Poznania siecią zależności, dzięki czemu nie było w niczym interesie odsunięcie go od pracy z dziećmi, nawet gdy wypływały doniesienia o zabieraniu młodszych nastolatków do łóżka, wkładaniu ręki w majtki czy namawianiu do masturbacji. Trudny temat, zwłaszcza że nawet rodzice chórzystów, zachwyceni karierami synów, nie próbowali problemu ruszyć. Po co psuć i tak kiepską atmosferę; mojego dziecka to nie spotka, bo ja pilnuję; to tylko dzieci, dzieci zmyślają; słowo przeciw słowu, nikt nie uwierzy; to nie moja sprawa, jakby coś się działo, to by więcej osób się zgłosiło - to niektóre z wyjaśnień, jakie padały po latach. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, co działo się w głowie ojców, którzy - sami molestowani - zdecydowali się wysłać swoich synów w to samo miejsce, żeby dzieci poznały świat i zdobyły pozycję w życiu. Zaskakująco wiele osób stara się nawet po śmierci dyrygenta unikać mówienia o nim, w tym hierarchowie kościoła, chętnie wcześniej korzystający z występów chóralnych dla uświetnienia uroczystości w świątyniach.

Prominentną część książki zajmuje sam proces i zachowanie Kroloppa już po odkryciu, że ma AIDS; do samego końca utrzymywał fasadę niewinności, oblężonej twierdzy, skazanego na cywilną śmierć przez spisek. Jednak chyba najbardziej plugawym fragmentem jest wywiad z celebrytą Jacykowem, który bujnie opowiadał o erotycznych spotkaniach ze swoich czasów nastoletnich m.in. z Kroloppem, stanowiących nie lada atrakcję dla znudzonego nastolatka-geja. Ciężka to książka, czytałam ją kilka tygodni, przerywając na czas czytania innych książek.

Inne tego autora:

#4 (zaczęte w 2018)

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela styczeń 20, 2019

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 5 komentarzy - Skomentuj


Liane Moriarty - Kilka dni z życia Alice / A teraz śpij

Chciałam zacząć od tego, że teraz pojawiła się moda na fugę dysocjacyjną (patrz w kinach "Fuga" - widzieliście?), ale po krótkim sprawdzeniu wyszło, że zarówno Moriarty (2010) i O'Farrell (2012) trafiły do mnie akurat teraz zupełnym przypadkiem. Fabuły obu książek są lustrzanie podobne, więc niestety "Kilka dni" było dla mnie wtórne (trochę szkoda).

39-letnia Alice podczas wypadku na siłowni traci pamięć. Uważa, że ma 29 lat i właśnie jest w pierwszej ciąży. Szokiem dla niej jest to, że jej ukochana siostra (jakże się zestarzała!) jakby ją nie za bardzo lubi, uwielbiany mąż przez telefon jest nie tyle opryskliwy, co zwyczajnie niegrzeczny i bynajmniej nie biegnie do niej do szpitala z kwiatami, a ona sama nie pamięta żadnego z trójki swoich dzieci. Analogicznie jak u O'Farrella, Alice powoli odkrywa (powoli, bo rodzina i przyjaciele - zupełnie inni niż 10 lat wcześniej, czasem tacy, których Alice niespecjalnie lubi - z denerwującą manierą dozują jej informacje o ostatnich 10 latach, po części uważając, że udaje zanik pamięci, po części chcąc jej oszczędzić wstrząsów), że stała się całkiem nieprzyjemną osobą, skłóconą w zasadzie ze wszystkimi i mimo pięknego, odremontowanego ogromnym wysiłkiem domu (jej marzenia) i trójki zdrowych dzieci, była zgorzkniała i ogromnie nieszczęśliwa. Finał jest do przewidzenia - utrata pamięci to druga szansa, pytanie tylko, że nowa-stara Alice z niej skorzysta i po odzyskaniu wspomnień uzna, że warto naprawić to, co zepsuło się w ciągu 10-lecia. Książka jest mniej zabawna niż O'Farrell, ale równie wciągająca.

Główną bohaterką "A teraz śpij" jest Ellen, hipnotyzerka, zajmująca się terapią za pomocą hipnozy; budzi to najczęściej uśmiechy politowania otoczenia, a jej matka, ekscentryczna lekarka, tego nie pochwala. Gdy Ellen poznaje Patricka, wdowca z 8-letnim synem, ma wrażenie, że odwróciła się jej zła passa po nieudanych związkach - Patrick jest miły, szybko się zakochuje, wygląda na stabilnego, ma tylko jeden problem: stalkerkę. Jego była dziewczyna, Saskia, od ponad dwóch lat nie odstępuje go na krok, dzwoni do niego, pisze, czeka pod drzwiami, chodzi do tych samych restauracji i, co najdziwniejsze, nie czuje w związku z tym żadnego zażenowania, nawet gdy Patrick na nią krzyczy. Ellen musi więc poradzić sobie z ciągle obecnym cieniem byłej żony, matki idealnej, rolą macochy, niespodziewaną ciążą i Saskią, która również wkracza w jej życie. Co ciekawe, narratorką pierwszoosobową jest właśnie stalkerka, opisująca swoje motywacje i sposoby pozyskania informacji. Najmniej sympatyczną osobą jest tutaj Patrick, oschły, zmuszający Ellen do klękania na grobie byłej żony (serio!), wprowadzający się do jej domu ze stertą śmieci i ewidentnie nie potrafiący sobie poradzić z sytuacją aż do dramatycznego finału. Nie ukrywam, że absolutnie nie rozumiałam ciśnienia Ellen do kontynuowania związku (wiem, wiem, ciąża i dziecko musi mieć rodziców), bo bez wielkiej wolty fabularnej nie mógł to być dla niej korzystny związek. Ale jeśli czytaliście inne książki Moriarty, to wiecie, że autorka lubi takie zwroty akcji, więc.

Inne tej autorki tutaj.

#2-3

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela styczeń 20, 2019

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj


Marian Keyes - Przerwa

[To nie tak, że nie czytałam, jedynie urwało mi od pisania (ale nie do końca), również dlatego, że nie mam laptopa i podczas ferii w telefonie absolutnie nie chciało mi się wpisywać nic więcej niż instagramowe tagi, ale nie tylko dlatego (bo na przykład się pakowałam albo oglądałam filmy na YT). Nie do końca, bo robiłam niechlujne notatki w notesiku, ale czy będzie z tego pożytek - kto wie?]

Amy jest współwłaścicielką agencji PR-owej, osobą wiecznie zestresowaną, bo rynek nie jest stabilny i co chwila firma stoi na krawędzi. Sytuacja rodzinna też nie wpływa na utrzymanie spokoju - ma ojca z demencją i to na nią najczęściej, jedyną osobę ze zorganizowanym domem, spada konieczność opieki w sytuacjach awaryjnych, mimo że ma czworo rodzeństwa. W domu ma trzy córki - Neeve z poprzedniego, nieudanego związku z niedojrzałym piłkarzem, Kairę z Hugh, ukochanym mężem i Sofie, córkę przysposobioną (dziecko nieodpowiedzialnego brata i lekkomyślnej Łotyszki). Ale nagle dociera do niej, że przecież była absolutnie szczęśliwa aż do momentu, kiedy jej mąż - żeby wydobyć się z przedłużającej się depresji po śmierci ojca i przyjaciela - oświadcza, że zamierza zrobić sobie półroczną przerwę od rodziny i obowiązków i wyjechać do Azji. Amy nie ma żadnego pola do manewru, rozdziera ją straszny żal i poczucie klęski związku, mimo że to nie rozwód czy separacja, mimo że mąż jej nie zostawia dla innej (ale nie wyklucza, że coś się zdarzy[1]). Próbuje, korzystając z PR-owego doświadczenia, mówić o sprawie “językiem korzyści”, ale jej otoczenie - z różnych efektem - widzi prawdę. Oczywiście, jak to u Keyes, w drugim wątku pojawiają się pewne epizody z przeszłości Amy, które stopniowo budują pełny obraz sytuacji.

Umówmy się, może nie jest to literatura wysoka, ale jak to się pysznie czyta. Keyes fantastycznie rozgrywa rodzinę, z jej silnymi i słabymi stronami, przepięknie pokazuje emocje (choć w tym tomie, mam wrażenie, poszła nieco za bardzo w tanią, nabrzmiałą erotykę), pokazuje wielostronność relacji i uwikłanie w konwenans nawet wśród ludzi pozornie “wolnych”; co ciekawe, jej bohaterka jest wtem starsza o pokolenie (w porównaniu z dziewczętami Walshów), co daje autorce ciekawą płaszczyznę do pokazania (potencjalnego) rozpadu związku i wpływu na dzieci. Ciekawy jest też wątek aborcji (przeprowadzanej ukradkiem w Londynie, z wielką akcją odwetową po informacji na kanale Youtube Neeve), zwłaszcza w zestawieniu z wygranym referendum w Irlandii jakiś czas po opisanych wydarzeniach.

[1] I to był ten moment, kiedy mi zazgrzytało. Bo jakoś nie jestem w stanie uwierzyć w jednoczesne zapewnienia o miłości i komunikat “zawieszam naszą przysięgę małżeńską, co będzie, to będzie”. I jakkolwiek autorka próbowała z Hugh robić szarganego sprzecznymi uczuciami świętego, to jednak jej nie uwierzyłam.

Inne tej autorki.

#1

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota styczeń 19, 2019

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj


Ewa wzywa 07 - wszystkie recenzje

"Ewa wzywa 07" to seria opowiadań kryminalnych, wydawanych przez wydawnictwo Iskry w latach 1968–1989. Celem cyklu było przybliżenie pracy funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej czytelnikom, pokazanie, jak wygląda od zaplecza i, co dość oczywiste, duża dawna propagandy. Czemu wróciłam po latach do tych, jakby nie było, produkcyjniaków (a niektóre przeczytałam dwu- albo i trzykrotnie)? Z perspektywy czasu są świetym materiałem do obserwacji socjologicznych i społecznych tamtych lat. W poniższych streszczeniach/recenzjach/notatkach powtarzają się marki papierosów, alkohol płynie wartkim strumieniem, a w lokalach kategorii "S" prowadzone są mętne interesy.

  1. Barbara Nawrocka - Tajemnicza katarynka
  2. Kazimierz Koźniewski - Sztyletem w serce
  3. Jerzy Edigey - Szkielet bez palców
  4. Jacek Wołowski - Anastazja lubi reklamę
  5. Adrian Czobot - Skok śmierci
  6. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Złoty centaur
  7. Jan Bernard - Telefonował morderca (Bohdan Petecki)
  8. Marcin Dor - Zabójstwo Thomasa Jonesa
  9. Krzysztof Opatowski - To nie oryginał, Hieronimie!
  10. Władysław Krupiński - Złote kółka
  11. Zbigniew Safjan - Uwaga, komunikat specjalny
  12. Janusz Głowacki - Dzień słodkiej śmierci
  13. Henryk Gaworski - Fotografia mówi prawdę
  14. Helena Turbacz - Świecznik Maurów
  15. Artur Morena - Umrzesz o północy
  16. Barbara Gordon - Filiżanka czarnej kawy
  17. Stanisław Goszczurny - Sylwestrowa noc
  18. Remigiusz Szczęsnowicz - Zaczęło się w „Sybilli”
  19. Adam Hauert - Dlaczego pan zabił moją mamę?
  20. Ryszard Szczerba - Ślad prowadzi w przeszłość
  21. Sław Ankwicz - Kto zamknął drzwi?
  22. Emilia Cassa-Kasicka - Krzyk w nocy
  23. Barbara Nawrocka - Śmierć czarnoksiężnika (+2006)
  24. Maciej Patkowski - Polowanie na kozła
  25. Andrzej Szypulski - Głupi kawał
  26. Zygmunt Sztaba - Śmierć lichwiarza
  27. Krzysztof Opatowski - Złoty podział
  28. Barbara Gordon - Bez atu
  29. Andrzej Szczypiorski - Wyspa czterech łotrów
  30. Wanda Falkowska - Kim jesteś?
  31. Aleksander Ścibor-Rylski - Złote koło
  32. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Prawda rodzi nienawiść
  33. Zygmunt Sztaba - To nie było samobójstwo
  34. Walerian Drohiczyn - Feralny wtorek
  35. Ewa Szczypiorska - Prezent dla Barbary
  36. Aleksander Minkowski - Kiedy wracają umarli
  37. Danuta Frey-Majewska - Maska śmierci
  38. Władysław Krupiński - Tajemnica gotyckiej komnaty
  39. Jerzy Siewierski - Zaproszenie do podróży
  40. Witold Szymanderski - Ekspedycja
  41. Jerzy Gierałtowski - Grobowiec rodziny von Rausch
  42. Artur Morena - Arlekin
  43. Helena Sekuła - Ślad rękawiczki
  44. Julita Mikulska - Klamka z mosiądzu
  45. Maciej Z. Bordowicz - Toccata
  46. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Czwartek, godzina 22
  47. Jerzy Janicki - Amerykańska guma do żucia Pinky
  48. Ewa Wielicka - Zanim zapadnie wyrok
  49. Zenon Borkowski - Zemsta kusi nad grobem
  50. Marian Butrym - Umarłym wstęp wzbroniony
  51. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Dziewczyna w męskiej koszulce
  52. Helena Sekuła - Kartka z notesu (+2006)
  53. Maciej Z. Bordowicz - Fikcja
  54. Andrzej Zarzycki - Dimanche znaczy niedziela
  55. Jerzy Edigey - Gang i dziewczyna
  56. Ryszard Szczerba - Alibi
  57. Zenon Borkowski - Śmierć przeszła obok
  58. Władysław Krupiński - Celny strzał
  59. Janusz Osęka - Śmierć w żlebie Kirkora
  60. Jerzy Łaniewski - Prześwietlone zdjęcie
  61. Danuta Frey - Pensjonat pod „Złotym Lwem” (+2006)
  62. Witold Szymanderski - Spokojne uzdrowisko
  63. Marian Butrym - Horoskop
  64. Krystyn Ziemski - Rubinowy ślad
  65. Kazimierz Sławiński - Zbrodnia rodzi zbrodnię
  66. Tadeusz Lembowicz - Neseser Marii Visconti
  67. Helena Sekuła - Siedem diabłów dziadka Osiornego
  68. Izabela Gierszewska - Szatan boi się myszy
  69. Waldemar Kurzejewski - Turysta z Durbanu
  70. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Dżem z czarnych porzeczek
  71. Jerzy Romuald Milicz - Cena utraconego czasu
  72. Jerzy Edigey - Diabeł przychodzi nocą
  73. Maciej Z. Bordowicz - Handlarze jabłek
  74. Maria Osiadacz - Trop wiedzie w historię
  75. Marian Łohutko - Czarno na ulicy Błękitnej
  76. Wojciech Letki - Zbrodnia prawie doskonała
  77. Andrzej K. Bogusławski - Sprawa, której nie było
  78. Aleksander Mag - Podwójna gra
  79. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Kukułka bez zegara (+2006)
  80. Marian Butrym - Pajęczyna
  81. Fryderyka Janis - Człowiek z cienia (+ 2006)
  82. Władysław Krupiński - Jak pan przeniósł ten gryps?
  83. Helena Sekuła - Srebrna moneta
  84. Kazimierz Sławiński - Romański krzyż
  85. Ignacy Seweryn Kryński - Szwedka
  86. Stefan Kos - Śmierć krąży o zmroku
  87. Andrzej Krzysztof Barcz - Madonna z Piaskowej Góry
  88. Jerzy Łaniewski - Rekontra
  89. Marian Łohutko - Odwołać poszukiwania
  90. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Dwie lewe nogi
  91. Jerzy Edigey - Tajemnica starego kościółka
  92. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Kardynalny błąd
  93. Danuta Frey - Ostrze noża
  94. Janina Martyn - Rozłączył was na zawsze
  95. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Eliza nie zgadza się na rozwód
  96. Marian Łohutko - Pętla bieszczadzka
  97. Tadeusz Żołnierowicz - Pająk rozpina sieci
  98. Andrzej Barcz - Rendez-vous w hotelu „Royal”
  99. Ryszard Smolaga - Ślad prowadzi do „Delty”
  100. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Major Downar zastawia pułapkę
  101. Jan Koprowski - Maskotka
  102. Jerzy Edigey - As trefl
  103. Maciej Z. Bordowicz - Off side
  104. Aleksander Gabrusiewicz - Pożyczyć narzeczoną i umrzeć
  105. Krystyn Ziemski - Uśmiech fortuny
  106. Danuta Frey - Hotel „Kormoran”
  107. Jadwiga Kaflińska - Magiczny papierek
  108. Helena Sekuła - Ośmiu gwardzistów w czarnych bermycach
  109. Marek Rymuszko - Sprawa osobista
  110. Tadeusz Żołnierowicz - Cios za ciosem
  111. Tadeusz Kwiatkowski - Turysta
  112. Jan Jerzy Koprowski - Śmierć w samolocie
  113. Jerzy Romuald Milicz - Wizyta u zmarłej
  114. Barbara Gordon - Dolina nocy
  115. Tadeusz Lembowicz - Śmierć pod Obidową
  116. Zygmunt Zeydler-Zborowski - Śmierć grabarza
  117. Tadeusz Żołnierowicz - Od zmroku do zmroku
  118. Kazimierz Tkacz - Nikt nie żałował ofiary
  119. Aleksander Gabrusiewicz - Kwadratura trójkąta
  120. Maciej Z. Bordowicz - Jeździec na ogniu
  121. Stanisław Heleński - Anonim
  122. Jerzy Edigey - Siedem papierosów „Maracho”
  123. Andrzej Dziurawiec - Debiut
  124. Marianna Szymusiak - Milionerka
  125. Jerzy Siewierski - Opowieść o duchach i gorejącym sercu
  126. Andrzej Dziurawiec - Inny czas
  127. Zofia Kaczorowska - Szmaragd dla Agaty
  128. Barbara Gordon - Błąd porucznika Kwaśniaka
  129. Albert Wojt - Pan dyrektor jest zajęty
  130. Wojciech Wiktorowski - Na skraju niżu
  131. Danuta Frey - Fiat z placu Teatralnego
  132. Zygmunt Janet - Dzień szósty
  133. Jerzy Kulczyński - Labirynt
  134. Andrzej Kakiet - Silniejszy niż śmierć
  135. Zofia Kaczorowska - Podróż w żałobie
  136. Albert Wojt - Wyrok
  137. Wojciech Wiktorowski - Akcja mleczna
  138. Danuta Frey - Dama ze strusim piórem
  139. Wojciech Piotr Kwiatek - Za żadne pieniądze
  140. Zofia Krajewska-Szukalska i Zygmunt Bohdanowicz - Bezpieczny świadek
  141. Andrzej Strzelczyk - Skok
  142. Anatol Ulman - Polujący z brzytwą
  143. Danuta Frey - Zabawa w chowanego
  144. Helena Sekuła - Noc bliskiego księżyca
  145. Marianna Szymusiak - Zemsta
  146. Danuta Frey - Dom, w którym straszy

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 1, 2019

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 8 komentarzy - Skomentuj


Dorothy Leigh Sayers - Opowiadania

Opowiadania są zebrane w trzech broszurowych tomikach: "Kat poszedł na urlop", "Lord Peter ogląda zwłoki" i "Z dowodem w zębach" i, jak na autorkę pojawiającą się pięciokrotnie na listach MWA i CWA, są takie sobie. Ramotkowane, urwane, dwa ocierające się o paranormalność (mężczyzna nienawidzący kotów wszędzie je widzi, a w pewnym momencie dociera do niego, że śliczna żona kolegi jest demonem-kotką, tego typu sprawy), kilka uczciwych króciaków z lordem Peterem Wimseyem, detektywem-amatorem, uwielbianym przez Scotland Yard, wiktoriańskich Jamesem Bondem. A to razem z rezolutnym siostrzeńcem odkrywa skarb w książce kupionej w antykwariacie, innym razem doprowadza do odkrycia, że rozpoznanie przez porównanie karty dentystycznej ze szczęką denata jest zawodne, czy wreszcie uczestniczy w turnieju z fałszywym Wimseyem, a stawką jest tajemnica państwowa. Najbardziej polubiłam jednak dwie historyjki - jedną o trucicielce-kucharce, którą odkrył pewien dżentelmen, drugą o niepopularnym, choć dobrym fryzjerze, na którego fotelu wylądował poszukiwany brutalny przestępca.

Tłumaczem był konsekwentnie Robert Stiller, ale niestety muszę chyba na karb wydania w połowie lat 80. złożyć miałkość tłumaczenia. Kurczaka nadziewa się, uwaga, fryturą, zaś pije się pinty w pabie.

#87 (było więcej, ale jak beta-lekturę pewnego Niewydanego Jeszcze Bestsellera sobie ukradkiem podliczyłam, tak książek nieskończonych-ale-zaawansowanych (patrz facebook) czy jednej z ważniejszych pozycji związanej z narcystycznym powinowatym, o której jednak nie odważyłam się napisać, to już nie. Trudno, najwyżej będzie moja krzywda).

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek grudzień 31, 2018

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj


Rachel Cusk - Po. O małżeństwie i rozstaniu

Znam inne książki Rachel Cusk i wbrew niektórym zapowiedziom nie spodziewałam się poradnika. Cusk opisuje, jak w kilkanaście tygodni rozstanie z mężem, ojcem jej dwóch córek, zniszczyło jej życie. Rozwód nie był ani "wyzwoleniem", ani "nową drogą", nową rzeczywistością w rozumieniu rozbitego talerza; przed chwilą był cały, teraz jest rozbity. Kilkanaście stron zajmuje dramatyczna opowieść o ekstrakcji zęba, paralela do innej utraty, której teoretycznie przez odpowiednią higienę i dbałość można było zapobiec. Opis tego, co dzieje się w głowie autorki - utrata pewności siebie jako żony i osoby utrzymującej ognisko domowe, zestawiony jest z archetypami mitologicznymi, filozoficznymi i literaturowymi. Przebudowuje w sobie rozumienie feminizmu i partnerstwa, wszak jedną z przyczyn rozpadu jej związku było partnerstwo - mąż wyraził zgodę na pełnoetatową opiekę nad dziećmi, po czym zmienił zdanie (i odszedł, nie rezygnując oczywiście, ale pozostając "na pół etatu"). I tak naprawdę przebudowuje siebie, jak wcześniej po urodzeniu dziecka, kiedy znikła bezpowrotnie osoba bezdzietna, ze swoim postrzeganiem świata. Teraz nie potrafi już (przynajmniej nie od razu) przejść do perspektywy singla. Musi uwierzyć w siebie jako niezależną jednostkę (nie część rodziny), znaleźć nowy sposób na życie. Musi poukładać świat dzieciom, bo te wcale nie radzą sobie łatwiej z rozwodem tylko dlatego, że rozwody się zdarzają innym. To, co ją wytrąca z równowagi, to przejście ze społecznie cenniejszej roli uczestniczki do roli obserwatorki, na marginesie, patrzącej na rodziny jak przechodzień zaglądający przez oświetlone okna do domów:

Zaczynam zauważać, że znajdujący się tam ludzie wyglądają na zewnątrz. Widzę spoglądające ku oknu żony i matki. Sprawiają wrażenie zadowolonych z życia, szczęśliwych, spełnionych: są dobrze ubrane, atrakcyjne, mają u boku mężów i dzieci. A mimo to, formując ustami słowa kolęd, rozglądają się dokoła. Tak jakby czegoś im brakowało albo coś je zastanawiało. Doskonale pamiętam, jak to było być jedną z nich. Czasami któraś z tych kobiet obrzuca mnie wzrokiem i na chwilę nasze spojrzenia się stykają. Ale zdaje sobie sprawę, że kobieta, która przez moment patrzyła mi w oczy, wcale mnie nie widzi. Nie dlatego, że nie chce czy stara się mnie nie widzieć. Po prostu dlatego, że wewnątrz jest tak jasno, a na zewnątrz tak ciemno, że kiedy jest się w środku, nie widać, co jest za oknem, nie widać zupełnie nic.

Ostatni krótki rozdział książki zaburza harmonię, bo narratorką zostaje Sonia, młoda Litwinka, która po próbie samobójczej przyjeżdża do Wielkiej Brytanii, żeby zostać au pair. Zagubiona w obcym kraju, ze słabą znajomością języka, wchodzi do rodziny na progu rozpadu. Obserwuje osobę, która "ma wszystko" - dom, męża, pracę, dzieci, kontakty - jak zapada się w depresję po rozstaniu z mężem.

Inne tej autorki, a tu można przeczytać skandalizujący artykuł, stanowiący bazę późniejszej książki.

#86

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek grudzień 31, 2018

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj


John Fowles - Mag

Lata 50. Nicholas Urfe, 25-letni absolwent prestiżowej brytyjskiej uczelni, nie wie za bardzo, co ze sobą w życiu zrobić, wybiera więc posadę nauczyciela angielskiego na greckiej wyspie Phraxos; krótki wywiad z poprzednim nauczycielem tamże budzi jego ciekawość. W międzyczasie wdaje się w nic dla niego nie znaczący romans z Alison, poznaną na przyjęciu australijską stewardesą. Są ze sobą kilka tygodni, ale kiedy przychodzi rozpoczęcie roku szkolnego, Nicholas bez żalu pakuje się i wyjeżdża na wyspę. Czuje się wyalienowany, nie angażuje się w życie szkoły, nie nawiązuje przyjaźni, po części z poczucia wyższości, po części z zawieszenia, poczekalni. To, co budzi go z powrotem do życia, to spotkanie z Mauricem Conchisem, równie tajemniczym, co bogatym mieszkańcem wyspy - przez niektórych oskarżanym o kolaborację podczas wojny. Conchis proponuje mu gościnę, ale na swoich warunkach: Nicholas będzie uczestniczył w opowieści, ale nie będzie mógł zadawać pytań i w każdej chwili będzie mógł odejść, tyle że wtedy nie pozna końca historii. Nicholas traktuje to jako zabawę aż do momentu, w którym pojawia się Lily, aktorka obsadzona przez Conchise’a w różnych rolach - od ducha swojej zmarłej narzeczonej, przez schizofreniczkę leczoną przez Conchise’a-psychiatrę czy wreszcie brytyjską aktorkę, zakochującą się w Nicholasie bez wiedzy zleceniodawcy. Opowieści milionera i gra prowadzona przez niego zaczyna być coraz bardziej dramatyczna, a młody człowiek traci kontrolę nad swoim życiem; jego obsesją staje się wyjaśnienie całej historii nawet kosztem bólu, jakiego przy tym zazna.

Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Ani nie polubiłam nihilistycznego Nicholasa, ani Conchise’a, bawiącego się w bliżej nieokreślonym celu w boga i sędziego. Nie wierzę w umiejętność prowadzenia ludzi na uwięzi i grania na ich instynktach z nudów (bo Nicholas nie był pierwszym “obiektem” Conchise’a, był - i owszem - najciekawszym), nie wierzę w oplecenie kogoś siatką ułudy, żeby ten odkrył w sobie coś ważnego. Dużo filozofowania o kondycji ludzkości, która uwolniona z konieczności dbania o byt, popada w egoizm i autoerotykę, tracąc jakiekolwiek zainteresowanie światem, bezinteresownością i budowaniem zdrowych, wzajemnych kontaktów, nie poprawia przyjemności z lektury. I przy tym wszystkim to nie jest zła książka, tylko we mnie zdołała niczego pozytywnego wzbudzić.

Inne tego autora:

#85

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek grudzień 27, 2018

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj


Michael Haag - Durrellowie z Korfu

Za sprawą świetnego brytyjskiego serialu, który niedawno się pojawił, powstała kolejna wersja historii nietypowej rodziny, która uciekając przed długami, depresją i angielską mżawką, osiedliła się w latach 30. na Korfu. Kolejna wersja, bo wcześniejsze pojawiły się za sprawą twórczości dwóch synów - Geralda (zwanego Gerrym) i Lawrence’a (zwanego Larrym), a każda z nich opowiadała jakiś absolutnie subiektywny wycinek wspomnień.

Bogata w zdjęcia historia rodziny Durrellów, głównie skupiona jest na okresie spędzonym przez Durrelów na Korfu i próbuje namierzać rozjazdy między prozą Gerry’ego i Larry’ego a bardziej obiektywnymi źródłami. I jakkolwiek przeczytałam całość z zainteresowaniem, tak nie wiem, czy lektura cokolwiek wniosła do mojego postrzegania bohaterów. Są rzeczy świeże - dramatyczna historia śmierci Durella seniora, ewakuacja z Korfu (w tym krótka, ale wstrząsająca informacja o cesarskim cięciu na żywo u Margo) i epilog, oszczędnie opisujący losy rodziny po powrocie z wyspy - ale to trochę mało, żeby do książki wracać. Chyba że po zdjęcia, zdjęć jest sporo.

Dziękuję C. za pożyczenie.

#84

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 8, 2018

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj


Kate Atkinson - Transciption

Życie Juliet Montgomery pokazane jest w trzech odsłonach - w 1981 roku niespełna 60-letnia Juliet w dramatycznej chwili przypomina sobie swoją przeszłość: tę z 1940, z czasów, kiedy jako 18-latka pracowała w Secret Service i tę 10 lat późniejszą, kiedy już dojrzała 28-latka była producentką radiową w BBC. Książka zbudowana jest jak lejek - wspomnienia przenoszą Juliet najpierw do 1950 roku, kiedy to spotyka na ulicy Godfreya Toby’ego, kogoś, kto w przeszłości był dla niej ważny, ale teraz jej nie poznał. To z kolei przenosi ją (i czytelnika) do 1940 roku. Jak większość Brytyjczyków, w 1940 roku (kiedy dotarła do Wielkiej Brytanii groźba, że Hitler jednak jest dla nich też potencjalnie niebezpieczny) wciągnęło ją Ministerstwo Wojny i po dziwnej rozmowie “rekrutacyjnej” trafiła najpierw za biuro do obsługi i archiwizowania przychodzących na tony dokumentów, a potem wybrano ją do tajnej akcji. Miała spisywać transkrypcje (stąd tytuł) rozmów agenta MI5 Toby’ego, który udawał agenta gestapo i dzięki temu sprytnemu zabiegowi przechwytywał informacje londyńskiej Piątej Kolumny[1]. Dla Juliet to też wejście w świat fikcji i udawania; szybko zostaje zaangażowana w inwigilację środowiska dam wspierających Hitlera, udając ich sojuszniczkę. I ogromna chęć bycia kochaną przez swojego bezpośredniego szefa, Perry’ego. Na początku 18-latka traktuje to jako przygodę, ale w pewnym momencie dociera do niej, że weszła w świat wojny równie brutalnej co ta na froncie. Po 10 latach, chwilę po wyrywającym ją ze spokojnej równowagi spotkaniu z agentem Tobym, dostaje anonim, który burzy jej spokój całkowicie. Okazuje się, że koniec wojny wcale nie oznaczał ani dla MI5, ani dla Juliet złożenia broni.

Nie wiem, jak Atkinson (a wcześniej Willis czy Morton) to robi, ale wojenny Londyn jest absolutnie realny, codzienne życie - grzanie wody na herbatę, zasypianie z mgłą za oknem, ludzie mijani na ulicy. Również ten powojenny - wczesne lata BBC, egzotyka programów nadawanych na żywo czy na “pół” żywo, które mogły zniknąć na zawsze wraz ze zgubioną taśmą; to też przypomina mi rejwach w opowieściach Willis o organizacji podróży w czasie. Mimo to nie jest to moja ulubiona książka - ma wadę współdzieloną przez chyba wszystkie książki szpiegowskie: dwuznaczność moralną postaci (bo czy zabicie wroga systemu automatycznie zdejmuje z kogoś odium mordercy?), ciągnące się bez końca zależności i uwikłania czy odpowiedzialność za swoje czyny (nawet wykonane jako polecenie służbowe!). I zakończenie. Nie polubiłam zakończenia.

[1] To w ogóle ciekawy wątek - brytyjska szlachta była gęsto spowinowacona z niemiecką (patrz chociażby drzewo genealogiczne rodziny królewskiej), dodatkowo sporo ludzi u władzy uważało, że będzie bezpieczniej dla kraju zostać sojusznikiem Rzeszy.

Inne tej autorki tutaj.

#83

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 1, 2018

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj


John O’Farrell - Mężczyzna, który zapomniał o swojej żonie

Ogólnie wiadomo, że mężowie z czasem przestają słuchać swoich żon (pozdrawiam!) oraz zapominać o ważnych rzeczach związanych z domem, dziećmi i żoną (rocznica ślubu, zrobić zakupy, powiesić oprawione zdjęcia). Vaughan zapomniał nagle o wszystkim - kim jest, gdzie mieszka, gdzie pracuje, że w ogóle ma żonę i dzieci (zachowując jednak pamięć o otaczającym świecie czy technologii). Zatarła się ta część pamięci, która przechowywała sprawy prywatne. W szpitalu, kiedy już lekarze uwierzyli, że nie symuluje, przypomniał sobie numer telefonu do swojego najlepszego kumpla[1] i zaczął powoli odzyskiwać swoje życie. Nie nastroiło go pozytywnie to, że piękna kobieta, przedstawiona mu jako jego żona, nienawidzi go i właśnie się z nim rozwodzi. Problemy się zaczęły mnożyć, kiedy rozpoczął odkrywać kolejne urywki ze swojej historii, bo okazało się, że był (jest?) osobą antypatyczną, nieprzyjemną i często powodującą konflikty, znienawidzoną w szkole, w której uczył historii. Kiedy z zewnątrz, bez zaangażowania emocjonalnego zaczął oceniać swoje zachowanie np. na filmie nagranym podczas rodzinnego grilla, dotarło do niego, że jego żona podjęła sensowną decyzję o rozstaniu. Czując, że jest zupełnie innym człowiekiem niż był, próbuje więc - mniej lub bardziej zgrabnie - ratować swój związek.

Jest to, jak inne tego autora, książka humorystyczna (ale bez drwiny, serio zabawna[2]), nie spodziewałam się moralitetu i realności zachowania. Pomysł próby odtworzenia swojego życia przez publicznie dostępną stronę w Wikipedii są urocze, podobnie wspomnienia, wyciągane z niepamięci. Trochę scen wzruszających, trochę wymagających silnego kołka do zawieszania niewiary, trochę gorzkich (z dziećmi, świadkami walki rodziców). Nieźli bohaterowie drugoplanowi (wspomniany kolega-moron czy nadaktywna teściowa). Rozwiązanie fabularne finału jest dość karkołomne, ale to nie szwedzki kryminał, tylko angielska klasa średnia.

[1] Który był, oględnie mówiąc, moronem. Wyobraźcie sobie, że Wasz najlepszy przyjaciel traci pamięć, o czym mu mówicie? O swoim życiu prywatnym i wspólnych balangach, kłamiąc co jakiś czas dla zabawy, czy jednak rozpoczynacie od tego, gdzie mieszka, z kim jest w związku, że ma dzieci, umierającego ojca w szpitalu? No właśnie.

[2]

Spojrzeli na siebie, delikatnie potrząsnęli z irytacją głowami i wrócili do szukania podobieństw pomiędzy moim wyglądem a zdjęciem [zaginionej] nastolatki, sikha i Jacka Russella terriera, który jak przynajmniej przyznali, znalazł się w niewłaściwym segregatorze.
Dopiero koło czterdziestki jest czas, by wreszcie złapać oddech, przeanalizować wszystko i zastanowić się, w jakim jest się punkcie i co się osiągnęło. I wtedy zdajemy sobie sprawę, że jest to dalekie od tego, na co liczyliśmy i leniwie oczekiwaliśmy, że samo z siebie się wydarzy. Czterdziestka to Dekada Rozczarowań.

Inne tego autora tutaj.

#82

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek listopad 27, 2018

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - - 0 komentarzy - Skomentuj