Kategoria:
wielkopolska-w-weekend
[20.06.2020]
W zasadzie to planowałam spacer po parku wokół pałacu w Tarcach, ale Miłosław był pod drodze jakby bardziej. W pałacu mieści się szkoła (chyba że pandemia albo sobota, to wtedy nie, bo zamknięte), w dobudówce przedszkole (jak wyżej), a dookoła ogromny, piękny, poprzecinany mostkami park. Zielono, czterolistne koniczyny, mokro, znowu przemoczyłam pantofelki. Jako że czas mnie gonił, nie było spaceru po miasteczku, a szkoda, bo ładne.
Celem wycieczki był rejs po Warcie. W Nadwarciańskim Parku Krajobrazowym rzeka meandruje i ma sporo małych marin, z których można wypłynąć. Za pomocą telefonu da się wynająć[1] katamaran na godzinę lub więcej; wypływaliśmy z mariny w Pyzdrach. Młodzież zachwycona, bo kapitan pozwolił posterować i mimo wysiłków udało się nie wyrżnąć w brzeg. Trochę padało, więc raczej szaro, ale z wody widoki na zieleń i nabrzeże. Jerzyki i jaskółki, czasem kaczka.
Najsłabszym punktem dnia okazało się znalezienie restauracji, która byłaby przyzwoita (nie pizza-kebab-frytki) i serwująca jedzenie detalicznie, a nie na imprezie zorganizowanej. Po wielu telefonach w losowe miejsca wylądowałam w Zameczku Myśliwskim "Darz Bór" w Bugaju. Google Maps się zgubiło, na szczęście są kierunkowskazy. Na miejscu dwie imprezy zorganizowane, ale był namiot dla niezorganizowanych (jak już ustaliliśmy, że jednak są w stanie kilka dodatkowych osób nakarmić). Oraz zagródka z danielami, które ciekawe przychodzą do płota i trącają noskami.
GALERIA ZDJĘĆ.
[1] Dzwoni się na numer 608397405 i się dowiaduje o terminy i ceny.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek czerwiec 29, 2020
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[6.06.2020]
Poprzednio pojechaliśmy z trzyletnim, mocno niechętnym Majutem, nieco za późno, więc nie wpuszczono nas do pałacu. Teraz Majut był bardziej chętny, a do pałacu zdążyliśmy przed wysypem wycieczki na rowerach, więc zarówno wnętrza (w maseczkach), jak i park (bez maseczki) mieliśmy w zasadzie dla siebie. Must have dla uczniów i fanów Mickiewicza oraz dla wielbicieli architektury dworkowej i mebli z epoki. Park nurza się w późnowiosennej zieleni, maki, łubin i naparstnica. Na punkt widokowy opodal znowu pojechałam bez długiego obiektywu i znowu było zachmurzenie. Do trzech razy sztuka.
Kolumny z zewnątrz / od środka
Sufit na bogato / Rzut na żyrandol
Składany stolik[1] z masą perłową / Sala z fortepianem
Korytarz na bazie łuku / Prasówka z epoki
Detal / Ogród Zosi
Szerszy plan / Paproć
Ogródek Zosi / Mak
Kościół w Brzostkowie / Pałac w Śmiełowie
GALERIA ZDJĘĆ oraz wcześniejsze wizyty Śmiełów 2012 i punkt widokowy w Żerkowie 2019.
[1] Świetny patent. Złożony jest płaski i stoi za drzwiami.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota czerwiec 20, 2020
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[6.06.2020]
Miasteczko Pyzdry nie było celem wycieczki (co było - o tym niebawem, dla ułatwienia dodam, że już tam kiedyś byłam, ale nie udało mi się zwiedzić wnętrz), ale zdecydowanie warto[1] - nawet przejazdem - zajrzeć. Idąc od klasztoru - którego sama nazwa jest już kawałkiem odjechanej historii, albowiem jest to klasztor pofranciszkański pod wezwaniem Ścięcia Głowy św. Jana Chrzciciela - w stronę rzeki, można zejść schodami. Schody jak schody, ale dopiero z dołu widać je w całej okazałości. Mozaika jest dziełem grupy artystycznej MURall. Tuż obok schodów, przy skarpie klasztornej wzdłuż ulicy Nadrzecznej, stoją domki, jakich nie powstydziłaby się praska Złota Uliczka. Vis-à-vis domków moje spostrzegawcze oko wyłowiło wmurowane macewy, chętnie używane podczas wojny jako materiał budowlany; gmina żydowska była przed wojną spora, nie uchował się żydowski cmentarz, ale do dziś w mieście stoi synagoga (nie dotarłam, bo rodzina się już domagała powrotu do domu, wszak tyle świeżego powietrza). Warto iść dalej, bo na tylnej ścianie hali widowiskowo-sportowej znajduje się bogaty mural autorstwa Radosława Barka, tego od muralu śródeckiego. Na całość - bulwary, mural i klasztor - najlepiej popatrzeć z mostu opodal, ale most ma tę wadę, że trzeba do niego dojść. Więc nie tym razem.
Schody / Detal
Detal / Schody
Kamieniczki przy Nadrzecznej / Detal
Murować można było ze wszystkiego / Flora
Ławeczka Stefana Korbońskiego (patrz wikipedia)
Mural, detal / Widok na bulwary
Tawerna pod Czarnym Bocianem / Marina
GALERIA ZDJĘĆ.
Obiad był pysznym zaskoczeniem - wyłowiona z plakatu po drodze restauracja Tawerna Czarny Bocian, do której dodarliśmy wśród podśmiechujków, że ha ha, tawerna w Wielkopolsce, okazała się być zbudowana nad nadwarciańską mariną (ul. Poznańska 42C, Nowe Miasto nad Wartą, kilkanaście kilometrów od Pyzdr). Na zdjęciu sałatka z łososiem w tortilli, poza tym menu dość proste, ale ciekawe z kilkoma daniami dnia.
[1] Pochichotałam z K. nad napisem "TERRA PISDRESIS", a chwilę wcześniej na prawie że niewymawialnym przymiotnikiem "pyzdrski". Etymologia nazwy jest wprawdzie nieznana, ale tropy są niezbyt prestiżowe: od przezwiska Pizdura (niedojda) lub Pizder (biedak) bądź też od łacińskiego słowa „pistrinum”, co oznacza przykre położenia, ale też żarna i młyn. Bo są też zabytkowe młyny w okolicy.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek czerwiec 11, 2020
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Pro publico bono sporządziłam alfabetyczny indeks miejsc w okolicy Poznania, w których byłam i było miło, można było coś zjeść, coś zobaczyć ciekawego czy się przespacerować w pięknych okolicznościach przyrody. Uprzedzając komentarze - niektóre z tych miejsc nie są w Wielkopolsce jako takiej, ale są na tyle blisko, że można dojechać, pobyć i wrócić do własnego łóżka. Dodatkowo - jako że pandemia - warto sprawdzić, czy miejsce jest czynne i co oferuje, bo to się zmienia z dnia na dzień. Jeśli coś ominęłam, znajdzie się tu.
Jeśli macie jakieś własne polecanki, gdzie pięknie i warto - zapraszam do komentarzy. Na ten sezon wstępnie zaplanowałam powroty - Gniezno (szlakiem królików), Gołuchów, spacer z alpakami, Dobrzycę i Śmiełów (bo ominęliśmy wnętrza) i nowe miejsca - Miłosław, Kalisz, Licheń (tu wstaw, jak eloy przewraca oczami i niedwuznacznie daje mi do zrozumienia, że oszalałam chyba, ale ja chcę plastikową Maryjkę!) czy Giecz i Grzybów. Nie wiem, jak w tym roku wyjdzie z wakacjami, wiem za to, że muszę wychodzić z domu.
- Antonin - pałac i park: 2022 i 2023
- Baborówko - pałac i stadnina: 2011 i 2018
- Batorowo - Pałac Jaśminowy: 2015
- Będlewo - Ośrodek Badawczo-Konferencyjny Pałac Będlewo: 2010
- Białokosz - Pałac Białokosz: 2013
- Biedrusko - Zamek Biedrusko: 2013
- Biskupin - Rezerwat Archeologiczny: 2014 i 2018
- Bolechówko - Traperska Osada: 2011
- Borówiec - Makieta Borówiec: 2013
- Bugaj - Zameczek Myśliwski: 2020
- Chobienice - Ostoja Chobienice SPA 2019
- Chrzypsko - Hurtownia Ogrodnicza Bogdan Królik: 2013
- Czarnków - rynek: 2013 i 2015; punkt widokowy Krzyżowa Góra: 2017 i 2019
- Czerniejewo - Zespół Pałacowy: 2010, 2012, 2018 i 2019
- Dobrzyca - Zespół Pałacowo-Parkowy z Muzeum Ziemiaństwa: 2019
- Duszno - punkt widokowy: 2014 i 2020
- Dziekanowice - Wielkopolski Park Etnograficzny, Ostrów Lednicki: 2014 i 2017
- Dziewicza Góra - punkt widokowy: 2014
- Gniezno - katedra, cmentarz Św. Piotra i Pawła: 2012 i 2017
- Gołuchów - Muzeum Zamek w Gołuchowie: 2011 i
2011 (teaser)
- Gołuski - tulipany.pl: 2014, 2019, 2021 i 2023
- Goraj - Zespół Pałacowy (aktualnie internat Zespołu Szkół Leśnych): 2013, 2019 i 2021
- Grochowiska Szlacheckie - pałac: 2018
- Iwno - pałac: 2010
- Jaracz - Muzeum Młynarstwa: 2015
- Jarogniewice - Dom Pomocy Społecznej (zza bramy): 2015
- Kobyla Góra - pole słoneczników: 2022
- Kobylniki - pałac Twardowskich: 2011
- Kobylniki (kujawsko-pomorskie) - pałac: 2016 i 2017
- Koszuty - Muzeum Ziemi Średzkiej: 2014 i 2017
- Kórnik - arboretum i Zamek Działyńskich: 2007, 2010, 2011, 2013, 2014, 2021 i 2022 (Prowent)
- Kruszwica - rynek, Mysia Wieża: 2012 i 2016
- Krześlice - pałac: 2010
- Leszno - miasto: 2008 i 2017
- Lubasz - pałac: 2014
- Luboń - Szlak Architektury Przemysłowej: 2015, 2021 (1), 2021 (2) i 2022
- Lubostroń - Zespół Pałacowo-Parkowy: 2012
- Lusowo - jezioro: 2013
- Łęczyca - farma dyń: 2017 i 2018
- Łękno - pałac 2022
- Marcinkowo Górne - dwór: 2014
- Miłosław - pałac i park: 2020
- Mniszki - Centrum Edukacji Regionalnej i Przyrodniczej: 2018
- Mosina - punkt widokowy Osowa Góra, Studnia Napoleona: 2016 i 2018
- Nadwarciański Park Krajobrazowy - rejs po Warcie: 2020
- Obrzycko - pałac: 2011
- Owińska - Park Orientacji Przestrzennej, Klasztor Cysterek: 2010, 2013 i 2015
- Pakszyn - pole lawendy "Lawendowe Zdroje": 2018 i 2019
- Pobiedziska - Skansen Miniatur Szlaku Piastowskiego: 2010 i 2012
- Poznań - Szachty: 2018 i 2019
- Prusim - Ośrodek wypoczynkowy Olandia: 2013
- Puszczykowo - Muzeum-Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera, okolice: 2008, 2012 i 2018
- Pyzdry - klasztor i bulwary: 2020.
- Racot - Hotel i Stadnina Koni Racot: 2011
- Radojewo - rezerwat Kokoryczowe Wzgórze: 2019 i 2021
- Rogalin - Muzeum Pałac w Rogalinie oraz Rogaliński Park Krajobrazowy: 2008, 2010, 2012, wiosna 2013, jesień 2013, 2015, 2019 i 2021; Łęgi Rogalińskie: 2020 (wiosna) i 2020 (jesień)
- Rydzyna - Zamek SIMP: 2011
- Sapowice - Pałac Sapowice Ośrodek Wypoczynkowy Biblioteki Raczyńskich: 2010
- Słupia Wielka - Stacja Doświadczalna Oceny Odmian (pałac): 2014
- Starczanowo - Rezerwat Śnieżycowy Jar: 2009 i 2015
- Stradomia - arboretum: 2022
- Szamotuły - Muzeum Zamek Górków, miasto: 2017
- Szreniawa - Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego: 2011 i 2017
- Suchorzew - zagroda edukacyjna "Przytul alpakę": 2019 i 2020
- Szwajcaria Żerkowska - punkt widokowy: 2019 i 2020
- Śmiełów - Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie: 2012 i 2020
- Śrem - rynek: 2014
- Środa Wielkopolska - rynek: 2017
- Trzcianka - 2020 i 2021
- Trzebaw - aleje kasztanowców: 2017
- Tuczno - Zamek Tuczno: 2017
- Wąsowo - Pałac i Folwark Wąsowo: 2012
- Wenecja - Muzeum Kolei Wąskotorowej: 2012
- Wierzenica - Dwór Augusta Cieszkowskiego: 2015
- Wielkopolski Park Narodowy - okolice jeziora Góreckiego: 2016 i 2019
- Winna Góra - Muzeum w Winnej Górze: 2017
- Witaszyce - pałac, Muzeum Napoleona i Star Wars: 2019
- Wolsztyn - Parowozownia i jezioro: maj 2014, sierpień 2014 i 2019
- Zaniemyśl - Wyspa Edwarda: 2022
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek maj 21, 2020
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 2 komentarze
- Skomentuj
[3.05.2020]
Zupełnie nie rozumiem tej akcji z Ogrodem Botanicznym w Poznaniu. Bo niby miał być otwarty, ale jak w niedzielne przedpołudnie podjechaliśmy, to jednak okazało się, że do odwołania nie. Smuteczek. TŻ zarządził wycieczkę objazdową do Gołusek, żeby chociaż trochę koloru odzyskać. Mam wrażenie, że podjechaliśmy od innej strony niż poprzednio albo tulipany były wysadzone w innym miejscu, gorzej dostępnym. Do tego burzowe chmurki, drobny deszczyk przegonił mnie z pola.

GALERIA ZDJĘĆ oraz zdjęcia z 2014.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek maj 5, 2020
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[28.03.2020]
Rzutem na taśmę, tuż przed ogłoszeniem, że człowiekowi się las nie należy, chyba że jest myśliwym, zabrałam rodzinę do Rogalina. Sam Rogalin był zagrodzony, podobnie park, ale można było dojść do dębów na Łęgach. Tłumów nie było, mimo prześlicznej pogody, nielicznych przechodniów można było ominąć w sensownej odległości (a spotkanych znajomych przywitać z dwóch metrów, a nawet popełnić faux pas, bo ja się nie wyznaję, kto u kogo bywa). Maj rozczarowany, bo niby żaby było słychać, ale nie było widać.
Na Łęgi wybierałam się od dawna, bo zewsząd atakowały mnie zdjęcia porannych mgieł tamże, ale jakoś bladym świtkiem nie udawało mi się zwlec nawet w czasach, kiedy było wolno nie tylko do Lidla i zurück. I podobno niespecjalnie już będzie sens, bo właściciel zdecydował się nasadzić tam wierzb, psując perspektywę. Znikąd dobrych nowin.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 11, 2020
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[20.10.2019]
Chwytam się jeszcze ubiegłorocznej jesieni, bo zima w tym roku ciemna i szara. A jesień bywa piękna, zwłaszcza w słoneczny, ciepły dzień w Goraju, który przez ostatnie kilka lat stał się miejscem spacerowym. Niestety ciągle tylko od zewnątrz, bo do środka nie umiem wchodzić bez zaproszenia.
GALERIA ZDJĘĆ i poprzednia wizyta w 2013.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela luty 23, 2020
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[15.09.2019]
Żeby nie trzymać Was w niepewności, alpaki mają kopytka miękkie jak psia łapa, zupełnie nie zrogowaciałe, za to - tak jak psy - z pazurami, które trzeba przycinać. Co za tym idzie, zwierzę łatwo sobie może kończynę zranić albo sparzyć o gorący asfalt. Dlatego na spacer z alpaką z “Przytul alpakę” można umówić się późnym popołudniem (w moim przypadku o 17), kiedy już nawet w upalny dzień temperatura spada do akceptowalnych wartości. Może i alpaki nie są specjalnie towarzyskimi zwierzętami (nie kładą się na kolanach, nie merdają ogonem, nie mruczą), ale są absolutnie mięciutkie i cieplutkie, ładnie pachną, pozwalają się przytulić i nawet zbytnio nie brykają podczas spaceru, chyba że znajdą coś soczystego do skubnięcia na poboczu. Aktualnie na spacery wychodzą dwa samczyki - Primek i Ptysiek, samiczki podobno są humorzaste, bo hormon. Poza alpakami, które mają miękkie pyszczki i śliczne rzęsy, w hodowli są dwa małe koty (takie w wersji “weź na ręce, a ja włączę moduł mruczący”) oraz właściciel, który opowiada o alpakach wszystko. I wydaje marchewkę do karmienia.
Na spacer z alpakami można umawiać się jeszcze przez jakiś czas w tym roku, potem dopiero na wiosnę. Adres: Kowalewska 30, Suchorzew, facebook.
GALERIA ZDJĘĆ (niewiele, bo emocji mnóstwo). A o tym, co robiłam do 17, niebawem.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 15, 2019
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[15.09.2019]
Ponieważ musiałam zagospodarować czas do 17, żeby nie marnować jednego z, jak na razie, ostatnich pięknych dni lata, dodatkowo odwiedziliśmy Witaszyce i Dobrzycę, a już w drodze powrotnej zahaczyliśmy o punkt widokowy w Szwajcarii Żerkowskiej.
Do Witaszyc chciałam pojechać już dawno, od kiedy dowiedziałam się, że mieści się tam Muzeum Dwóch Imperiów - Gwiezdnych Wojen i Wojen Napoleońskich. W samym neobarokowym pałacu mieści się hotel i restauracja[1], muzea zaś w dworku w przypałacowym ogrodzie. Ze względu na brak zainteresowań historycznych u młodzieży, ograniczyliśmy się do zbierania kasztanów w parku, trampoliny i Gwiezdnych Wojen. Dla fanów może być to miejsce kultowe, dla nie-fanów warte jednorazowej wizyty. Majut się nieco strachał, bo piwnica.
Jak za czasów Napoleona / Wtem w ogrodzie
Sala balowa / Trooper z Maryjką (chyba)
[1] Restauracja przyzwoita, z polską kuchnią domową, dodatkowo można zjeść w sali balowej, bo akurat było miejsce.
Angielski park w Dobrzycy określany jest jako Wielkopolskie Łazienki. W klasycystycznym pałacu można zwiedzić muzeum ziemiaństwa, ale ponieważ wyklepałam się/młodzież zgadła, że jedziemy do alpak, przebiegliśmy przez park, zatrzymując się w oranżerii (makieta kolejki), przy monopterze (już wiem, co to jest monopter!) i przy klatce z pawiami (najdłużej, albowiem dziecko mnie mobilizowało, żebym patykiem pozyskała pióro zza podwójnej siatki; da się, że wymaga manipulowania i nadludzkiej zręczności). Zdjęć pawi nie ma.
Oranżeria
Pałac / Pomnik otwieracza?!
Rzutem na taśmę wbiłam na punkt widokowy między Żerkowem a Śmiełowem. Punkt widokowy to mocne określenie na niewielką drewnianą ambonę z kilkoma schodkami, ale widok na krainę nazwaną nie bez powodu “Szwajcarią Żerkowską” jest zdecydowanie wart zatrzymania się. Może nie już po zachodzie słońca i z czymś lepszym optycznie niż telefon. Z niewielkiego wzniesienia widać dolinę trzech rzek (Warty, Prosny i Lutyni) z małym miasteczkiem, znak szczególny - biały kościół z wieżą.
Adresy:
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 15, 2019
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[11.08.2019]
Podobnie jak trzy lata wcześniej, przeszliśmy przez galerię obrazów (za szybko, ale młodzież nie jest wielbicielką sztuki), ogród (za szybko, bo gorąco i nogi-mnie-bolą) i pałac (tempo dyktował audio-przewodnik, więc w miarę). Zmieniło się to, że można już płacić w kasie kartą, a rogalińska biblioteka jest już zapełniona książkami i wygląda jeszcze bardziej olśniewająco. Fotograficznie podobnie jak poprzednio, ale tym razem skupiłam się na oknach. Wyginając się w dziwnych pozycjach, bo dodatkową zasadą podczas zwiedzania jest “podłoga to lawa” - nie można zejść z chodnika i dotknąć parkietu, zmotywowałam jedną z kustoszek do wyciągnięcia telefonu i robienia zdjęć. Eksponatom, nie mnie.
GALERIA ZDJĘĆ oraz poprzednie notki: 2015 * 2013 (październik) * 2013 (maj) * 2012 * 2010 * 2008.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela sierpień 11, 2019
Link bezpośredni -
Kategoria:
Wielkopolska w weekend -
- 0 komentarzy
- Skomentuj