Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Terry Pratchett - Zimistrz

Na minus - seria o Tiffany Obolałej (lub w poprzednim srogim tłumaczeniu - Akwili Dokuczliwej) jest słabiutka. Ale dzięki zastosowaniu dużej dawki Nac Mac Feegli, babci Weatherwax i Niani Ogg jest nawet dość strawna. Tiffany mimo swojej wiedzy głowologicznej impulsywnie wtrąca się do odwiecznego tańca pór roku, zastępując Lato, przez co władca Zimy się w niej zakochuje. A potem to trzeba odkręcić. Feegle są zabawni i nie wiedzieć czemu przypominają mi kolegę Y., który wprawdzie nie jest non stop pijany, nie tłucze wszystkiego, co popadnie i nie ma specjalnych problemów z czytaniem, ale cały czas mam jego obraz z pomalowaną na niebiesko twarzą, rozwianymi włosami i kiltem. Z całym szacunkiem.

Inne tego autora tutaj.

#21

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota maj 24, 2008

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, sf-f, 2008 - 3 komentarze - Skomentuj

« 16 cech wspólnych - Roman Jaworski - Bałagan »

Komentarze

saddie
Herezja! Uwielbiam serię o Wee Free Men.
Zuzanka
Bo same Wee Free Men rzondzą. Niestety, Akwila/Tiffany jest smętna.
Boska
a myslalam, ze to tylko ja tak mam… czyta sie w miare szybko i sprawnie, a Wee Free Men to ja w ogole odsuwalam wczesniej na dlugim kiju, bo mi jakos nie podeszli w bodajze Lords and Ladies? ale to prawda. nawet duzo czarownic nie pozwala zapomniec, ze sie nawet nie usmiechnelo przez poprzednie 50 stron.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.