Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Ruth Rendell - Wilk na rzeź

Na posterunku policji pojawia się nieco skołowany ekscentryczny malarz Margolis, żeby dowiedzieć się, czy jest możliwość zatrudnienia sprzątaczki, bo pod niespodziewaną i przedłużającą się nieobecność siostry zrobił mu się straszny bałagan. Policja zaczyna drążyć temat, okazuje się, że zniknięcie siostry - pięknej acz lekkomyślnej Anity - może być poważną sprawą, tym bardziej, że zostaje znaleziony jej samochód. Niedługo potem Wexford dostaje anonim, sugerujący, że niejaki Geoff Smith prawdopodobnie skrzywdził kobietę o imieniu Ann. Śledztwo idzie dwutorowo - detektywi szukają zaczepienia w przeszłości Anity/Ann, jednocześnie rozglądając się po miasteczku w poszukiwaniu nietypowego papieru listowego, na którym napisano anonim. Tak jeden z detektywów, długowłosy Drayton (wyszydzany przez praworządnego Burdena[1] za wygląd) trafia do sklepiku niejakiego Grovera, gdzie znajduje śliczną[2] jak z obrazka córkę właściciela, Lindę, oraz ogłoszenie o pokoju do wynajęcia na schadzki. Młodzi zaczynają się spotykać, chociaż Linda wygląda raczej na przestraszoną niż zakochaną, co jednak Draytonowi nie przeszkadza, wszak kocha. W pokoju na godziny ekipa odkrywa plamy krwi oraz - pośrednio - zabytkową złotą zapalniczkę, która prowadzi do Geoffa Smitha i odkrycia zbrodni. Co niespodziewane, mnzbeqbjnaą bfboą avr wrfg olanwzavrw mntvavban fvbfgen znynemn, glyxb wrw oehgnyal xbpunarx.

[1]

– W życiu nie widziałem tylu ubrań. To jak sklep z odzieżą.
– Butik – podpowiedział Drayton.
– Pan pewnie bywa w wielu – dociął mu Burden. Drayton wyglądał na takiego, co kupowałby swojej kobiecie czarną, nylonową bieliznę i nawet nie drgnęłaby mu powieka.

[2] Przy czym Linda jest śliczna, bo młoda. Kobiety koło 40-tki już są uważane za mocno przejrzałe.

Inne tej autorki.

#85

Napisane przez Zuzanka w dniu środa lipiec 27, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, kryminal, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Wilk na rzeź

Na posterunku policji pojawia się nieco skołowany ekscentryczny malarz Margolis, żeby dowiedzieć się, czy jest możliwość zatrudnienia sprzątaczki, bo pod niespodziewaną i przedłużającą się nieobecność siostry zrobił mu się straszny bałagan. Policja zaczyna drążyć temat, okazuje się, że zniknięcie siostry - pięknej acz lekkomyślnej Anity - może być poważną sprawą, tym bardziej, że zostaje znaleziony jej samochód. Niedługo potem Wexford dostaje anonim, sugerujący, że niejaki Geoff Smith prawdopodobnie skrzywdził kobietę o imieniu Ann. Śledztwo idzie dwutorowo - detektywi szukają zaczepienia w przeszłości Anity/Ann, jednocześnie rozglądając się po miasteczku w poszukiwaniu nietypowego papieru listowego, na którym napisano anonim. Tak jeden z detektywów, długowłosy Drayton (wyszydzany przez praworządnego Burdena[1] za wygląd) trafia do sklepiku niejakiego Grovera, gdzie znajduje śliczną[2] jak z obrazka córkę właściciela, Lindę, oraz ogłoszenie o pokoju do wynajęcia na schadzki. Młodzi zaczynają się spotykać, chociaż Linda wygląda raczej na przestraszoną niż zakochaną, co jednak Draytonowi nie przeszkadza, wszak kocha. W pokoju na godziny ekipa odkrywa plamy krwi oraz - pośrednio - zabytkową złotą zapalniczkę, która prowadzi do Geoffa Smitha i odkrycia zbrodni. Co niespodziewane, mnzbeqbjnaą bfboą avr wrfg olanwzavrw mntvavban fvbfgen znynemn, glyxb wrw oehgnyal xbpunarx.

[1]

– W życiu nie widziałem tylu ubrań. To jak sklep z odzieżą.
– Butik – podpowiedział Drayton.
– Pan pewnie bywa w wielu – dociął mu Burden. Drayton wyglądał na takiego, co kupowałby swojej kobiecie czarną, nylonową bieliznę i nawet nie drgnęłaby mu powieka.

[2] Przy czym Linda jest śliczna, bo młoda. Kobiety koło 40-tki już są uważane za mocno przejrzałe.

Inne tej autorki.

#85

Napisane przez Zuzanka w dniu środa lipiec 27, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, kryminal, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Grzechy ojców

Centralną postacią tego tomu nie jest Wexford, tylko wielebny Archery, pastor, którego syn chce ożenić się z Tess Painter. Problem w tym, że kilkanaście lat wcześniej ojciec Tess został skazany za brutalne morderstwo - siekierą zabił swoją pracodawczynię. Archery za pośrednictwem znajomego komendanta policji zgłasza się więc do Wexforda, dla którego była to pierwsza sprawa w karierze, żeby jeszcze raz przejrzeć akta i zweryfikować, czy może coś zostało pominięte podczas śledztwa, ponieważ trudno mu zaakceptować możliwość, że jego wnuki będą miały geny mordercy. Archery rozmawia ze świadkami wydarzeń sprzed lat - wnukiem zamordowanej, który odziedziczył majątek i wnuczkami, które z niewiadomych powodów nie dostały nic, czyhającą na spadek sąsiadką (po latach niezrównoważoną psychicznie) i jej tajemniczą córką, do śledztwa dołącza też jego syn Charles. Mimo że wielebny jest człowiekiem zaawansowanym w latach oraz duchownym, zakochuje się w byłej modelce, która okazuje się blisko związana z prowadzonym przez niego śledztwem. Sprawa wyjaśnia się pośrednio w wyniku podobieństw między dwoma wypadkami samochodowymi oraz pewnym wierszem.

Inne tej autorki.

#84

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 26, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, kryminal, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Grzechy ojców

Centralną postacią tego tomu nie jest Wexford, tylko wielebny Archery, pastor, którego syn chce ożenić się z Tess Painter. Problem w tym, że kilkanaście lat wcześniej ojciec Tess został skazany za brutalne morderstwo - siekierą zabił swoją pracodawczynię. Archery za pośrednictwem znajomego komendanta policji zgłasza się więc do Wexforda, dla którego była to pierwsza sprawa w karierze, żeby jeszcze raz przejrzeć akta i zweryfikować, czy może coś zostało pominięte podczas śledztwa, ponieważ trudno mu zaakceptować możliwość, że jego wnuki będą miały geny mordercy. Archery rozmawia ze świadkami wydarzeń sprzed lat - wnukiem zamordowanej, który odziedziczył majątek i wnuczkami, które z niewiadomych powodów nie dostały nic, czyhającą na spadek sąsiadką (po latach niezrównoważoną psychicznie) i jej tajemniczą córką, do śledztwa dołącza też jego syn Charles. Mimo że wielebny jest człowiekiem zaawansowanym w latach oraz duchownym, zakochuje się w byłej modelce, która okazuje się blisko związana z prowadzonym przez niego śledztwem. Sprawa wyjaśnia się pośrednio w wyniku podobieństw między dwoma wypadkami samochodowymi oraz pewnym wierszem.

Inne tej autorki.

#84

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 26, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, kryminal, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Minionki: Wejście Gru

Nie byłam w kinie od ponad dwóch lat, nic zaskakującego więc, że byłam bardzo podekscytowana, mimo że film z dubbingiem. Oraz, też pewnie nie zaskoczenie, bardzo lubię Minionki, śmieszą mnie i budzą moją wewnętrzną dziesięciolatkę (tu wstaw obrazek mojej córki, która przewraca oczami).

Bujne lata 70. Grupa superłotrów Vicious 6 pozbyła się swojego założyciela, ogłaszają casting na następcę; 12-letni Gru oczywiście chce dołączyć. Oczywiście też zostaje wyśmiany, kradnie więc magiczny medalion, co rozpoczyna konflikt między chłopcem a gangiem. Wprawdzie Gru jeszcze nie ma doświadczenia, ma za to gang żółtych kapsułek o inteligencji szczeniaków, skradziony gadżet, starowinkę - mistrzynię kung-fu oraz wzgardzonego założyciela Vicious 6 jako mentora. Zdania w rodzinie były podzielone, czy było mnóstwo nawiązań do "Kill Billa", który nawiązywał do "Wejścia smoka", czy do "Wejścia smoka" bezpośrednio, w obu przypadkach było tego dużo i zabawnie. Mnóstwo kolorów, świetna muzyka, chaos i niewyrafinowany humor z pokazywaniem pośladków.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 26, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 2 komentarze - Skomentuj


Minionki: Wejście Gru

Nie byłam w kinie od ponad dwóch lat, nic zaskakującego więc, że byłam bardzo podekscytowana, mimo że film z dubbingiem. Oraz, też pewnie nie zaskoczenie, bardzo lubię Minionki, śmieszą mnie i budzą moją wewnętrzną dziesięciolatkę (tu wstaw obrazek mojej córki, która przewraca oczami).

Bujne lata 70. Grupa superłotrów Vicious 6 pozbyła się swojego założyciela, ogłaszają casting na następcę; 12-letni Gru oczywiście chce dołączyć. Oczywiście też zostaje wyśmiany, kradnie więc magiczny medalion, co rozpoczyna konflikt między chłopcem a gangiem. Wprawdzie Gru jeszcze nie ma doświadczenia, ma za to gang żółtych kapsułek o inteligencji szczeniaków, skradziony gadżet, starowinkę - mistrzynię kung-fu oraz wzgardzonego założyciela Vicious 6 jako mentora. Zdania w rodzinie były podzielone, czy było mnóstwo nawiązań do "Kill Billa", który nawiązywał do "Wejścia smoka", czy do "Wejścia smoka" bezpośrednio, w obu przypadkach było tego dużo i zabawnie. Mnóstwo kolorów, świetna muzyka, chaos i niewyrafinowany humor z pokazywaniem pośladków.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 26, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 2 komentarze - Skomentuj


O weekendzie we Wrocławiu

[9-10.07.2022]

Do Wrocławia pojechaliśmy w zasadzie tylko na koncert; tylko, bo dwa dni później były zaplanowane już wakacje właściwe, o czym niebawem. Jak już pewnie wspominałam, mam z Wrocławiem pewien zgryz. Z jednej strony jest to przepiękne miasto, stworzone do spacerowania po, z mnóstwem ciekawych miejsc, które chciałabym zobaczyć, a dodatkowo można łapać pokemon^Wkrasnale, których już jest chyba koło 1000 (tysiąca!). Z drugiej strony, każdy wyjazd do tego miasta przypłacam irytacją - nie udało mi się znaleźć jeszcze sensownego noclegu, ten był wyjątkowo zły (przy deptaku, mikro "apartament" wydzielony z większego mieszkania, głośny, niby z parkingiem, ale parking zamykany na sztywno między 22 a 11, co uniemożliwiły korzystanie z, jakaś absurdalna kaucja za zniszczenia, którą wynajmujący oddaje po tym, jak obejrzy lokal przy nas, więc trzeba czekać, aż przyjdzie), parkowanie - dramat, kolejna próba wbicia na śniadanie do polecanego Dinette nieudana, co akurat skończyło się bardzo pozytywnie, bo trafiłam do prześlicznego "Lotu kury" z doskonałym menu. Sobota poza tym była prześliczna, niedziela już nie za zbytnio, więc pewnie do Wrocławia wrócę za czas jakiś, ale z dużą przyjemnością wracałam do domu.

Adresy:

  • Lot Kury - ul. Ofiar Oświęcimskich 17, świetne śniadania [11.2022 - zamknięte]
  • Greco - Rynek 15, restauracja grecka

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 24, 2022

Link bezpośredni - Kategorie: Listy spod róży, Fotografia+ - Tagi: polska, wroclaw - 0 komentarzy - Skomentuj


O weekendzie we Wrocławiu

[9-10.07.2022]

Do Wrocławia pojechaliśmy w zasadzie tylko na koncert; tylko, bo dwa dni później były zaplanowane już wakacje właściwe, o czym niebawem. Jak już pewnie wspominałam, mam z Wrocławiem pewien zgryz. Z jednej strony jest to przepiękne miasto, stworzone do spacerowania po, z mnóstwem ciekawych miejsc, które chciałabym zobaczyć, a dodatkowo można łapać pokemon^Wkrasnale, których już jest chyba koło 1000 (tysiąca!). Z drugiej strony, każdy wyjazd do tego miasta przypłacam irytacją - nie udało mi się znaleźć jeszcze sensownego noclegu, ten był wyjątkowo zły (przy deptaku, mikro "apartament" wydzielony z większego mieszkania, głośny, niby z parkingiem, ale parking zamykany na sztywno między 22 a 11, co uniemożliwiły korzystanie z, jakaś absurdalna kaucja za zniszczenia, którą wynajmujący oddaje po tym, jak obejrzy lokal przy nas, więc trzeba czekać, aż przyjdzie), parkowanie - dramat, kolejna próba wbicia na śniadanie do polecanego Dinette nieudana, co akurat skończyło się bardzo pozytywnie, bo trafiłam do prześlicznego "Lotu kury" z doskonałym menu. Sobota poza tym była prześliczna, niedziela już nie za zbytnio, więc pewnie do Wrocławia wrócę za czas jakiś, ale z dużą przyjemnością wracałam do domu.

Adresy:

  • Lot Kury - ul. Ofiar Oświęcimskich 17, świetne śniadania [11.2022 - zamknięte]
  • Greco - Rynek 15, restauracja grecka

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 24, 2022

Link bezpośredni - Kategorie: Listy spod róży, Fotografia+ - Tagi: polska, wroclaw - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Z najlepszymi życzeniami śmierci

Pierwszy tom z cyklu o (nad)inspektorze Wexfordzie, policjancie z małego miasteczka Kingsmarkham w Sussex. Lata 60. Na policję zgłasza się niejaki Parsons, zaniepokojony faktem, że jego żona wyszła z domu tak jak stała i od tej pory jej nie ma. Nie miała w zasadzie bliskich znajomych, bo wprowadzili się do miasteczka pół roku wcześniej, a że nie miała własnych pieniędzy, a ze skąpo wydzielanych przez męża 5 funtów tygodniowo niewiele mogła zaoszczędzić, raczej odpada ucieczka. Policja odkrywa ciało pani Parsons w lasku, 30-letnia[1] kobieta została uduszona, ale nie znaleziono śladów przemocy. Znaleziono za to inne ślady - wypaloną zapałkę i luksusową szminkę w nietypowym kolorze. Mąż wyjątkowo nie jest podejrzewany, gorzej z osobami, do których prowadzą zgromadzone dowody - szminka należy do żony właściciela salonu samochodowego, a ślady opon pasują do samochodu znanego adwokata, również pozostającego w związku małżeńskim. Wexford i jego podwładny Burden, z którego szef niejednokrotnie sobie szydzi i celowo wprowadza go w zakłopotanie często niestosownymi powiedzonkami[2], odkrywają w domu zamordowanej tajemnicze książki z dedykacjami od osoby podpisującej się "Doon", jak się okazuje, mieszkającej w okolicy. Ślad prowadzi w przeszłość, bo - jak się okazuje - pani Parsons dorastała w tej okolicy. Rozwiązanie zagadki jest nietypowe - "Doon" to xbovrgn, mnxbpunan j mnzbeqbjnarw bq pmnfój fmxbyalpu, avrfgrgl orm jmnwrzabśpv.

Ach, nawet biorąc poprawkę na czas napisania (1964), jaka to uroczo staroświecka książka. Kobiety są albo głupiutkie, albo wyrachowane, a jak zachowują się niekobieco i na przykład, o zgrozo, dobrze się bawią w swoim towarzystwie, są nazywane babochłopami. Wexford chodzi swoimi drogami, podwładnym wydaje polecenia, ale niekoniecznie spowiada się ze swoich odkryć i nie tłumaczy decyzji. Autorka dość obficie opisuje krajobraz i architekturę, można się dowiedzieć, co to jest pinakiel (pionowy element dekoracyjny w postaci smukłej kamiennej wieżyczki), rzygacz (wiadomo) czy wimperga.

[1] Informacja o tym pada dopiero tak w połowie książki, wcześniej denatka przedstawiana jest jako podstarzała, nieatrakcyjna już matrona. A jej równolatka, atrakcyjna żona sprzedawcy samochodów, jest opisywana w klimacie dawno przejrzałej młodości, za to z pretesjami.

[2] To akurat z innego tomu, ale...

Odwrócił się, słysząc, że do środka wszedł Wexford. (...)
–  Prawda w oczy kole – odezwał się – jak powiedziała staruszka do męża, zanim wydłubała mu oko.
Burden ze stoickim spokojem przyjmował takie wulgaryzmy. Wiedział, że były obliczone na to, by go zniesmaczyć; zawsze się udawało.

Inne tej autorki.

#83

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota lipiec 23, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, kryminal, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Z najlepszymi życzeniami śmierci

Pierwszy tom z cyklu o (nad)inspektorze Wexfordzie, policjancie z małego miasteczka Kingsmarkham w Sussex. Lata 60. Na policję zgłasza się niejaki Parsons, zaniepokojony faktem, że jego żona wyszła z domu tak jak stała i od tej pory jej nie ma. Nie miała w zasadzie bliskich znajomych, bo wprowadzili się do miasteczka pół roku wcześniej, a że nie miała własnych pieniędzy, a ze skąpo wydzielanych przez męża 5 funtów tygodniowo niewiele mogła zaoszczędzić, raczej odpada ucieczka. Policja odkrywa ciało pani Parsons w lasku, 30-letnia[1] kobieta została uduszona, ale nie znaleziono śladów przemocy. Znaleziono za to inne ślady - wypaloną zapałkę i luksusową szminkę w nietypowym kolorze. Mąż wyjątkowo nie jest podejrzewany, gorzej z osobami, do których prowadzą zgromadzone dowody - szminka należy do żony właściciela salonu samochodowego, a ślady opon pasują do samochodu znanego adwokata, również pozostającego w związku małżeńskim. Wexford i jego podwładny Burden, z którego szef niejednokrotnie sobie szydzi i celowo wprowadza go w zakłopotanie często niestosownymi powiedzonkami[2], odkrywają w domu zamordowanej tajemnicze książki z dedykacjami od osoby podpisującej się "Doon", jak się okazuje, mieszkającej w okolicy. Ślad prowadzi w przeszłość, bo - jak się okazuje - pani Parsons dorastała w tej okolicy. Rozwiązanie zagadki jest nietypowe - "Doon" to xbovrgn, mnxbpunan j mnzbeqbjnarw bq pmnfój fmxbyalpu, avrfgrgl orm jmnwrzabśpv.

Ach, nawet biorąc poprawkę na czas napisania (1964), jaka to uroczo staroświecka książka. Kobiety są albo głupiutkie, albo wyrachowane, a jak zachowują się niekobieco i na przykład, o zgrozo, dobrze się bawią w swoim towarzystwie, są nazywane babochłopami. Wexford chodzi swoimi drogami, podwładnym wydaje polecenia, ale niekoniecznie spowiada się ze swoich odkryć i nie tłumaczy decyzji. Autorka dość obficie opisuje krajobraz i architekturę, można się dowiedzieć, co to jest pinakiel (pionowy element dekoracyjny w postaci smukłej kamiennej wieżyczki), rzygacz (wiadomo) czy wimperga.

[1] Informacja o tym pada dopiero tak w połowie książki, wcześniej denatka przedstawiana jest jako podstarzała, nieatrakcyjna już matrona. A jej równolatka, atrakcyjna żona sprzedawcy samochodów, jest opisywana w klimacie dawno przejrzałej młodości, za to z pretesjami.

[2] To akurat z innego tomu, ale...

Odwrócił się, słysząc, że do środka wszedł Wexford. (...)
–  Prawda w oczy kole – odezwał się – jak powiedziała staruszka do męża, zanim wydłubała mu oko.
Burden ze stoickim spokojem przyjmował takie wulgaryzmy. Wiedział, że były obliczone na to, by go zniesmaczyć; zawsze się udawało.

Inne tej autorki.

#83

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota lipiec 23, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, kryminal, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj