kaczka
Alex! Moja mlodosc. Uwielbialam. Tak jak i Pana Samochodzika :-)
Wrocilam do Alexa ostatnio, dostrzegajac, ze styl jest mocno usztywniony, szekspirowski, ale nadal melancholijnie klimatyczny. Zdobylam nawet niemieckie tlumaczenie i zdaje sie, ze Norweski lyknal zadowolony, choc bez fanfar i owacji.
(Nie umiem, niestety, ocenic jakosci niemieckich tlumaczen. A bywaja przeciez rozczarowania. Z 'Szostej klepki' wycieto pisanki z Hitlerem :-)
Pamietam, ze balam sie zostac sama w domu po lekturze 'Jestes tylko diablem' - i teraz nie wiem? czytac znow, czy nie czytac? Rozczaruje sie, czy nie?
Z komiksem na okladce (to byl szpan! ten komiks mnie od dziecinstwa szalenie intrygowal) wyszlo chyba tylko siedem tomow? Ostatni - zbrodnia w odcietym od swiata zamku - Slomczynski napisal po dwudziestu latach. Ten mial szarobura okladke i wpadl mi w rece zupelnym przypadkiem.
Wrocilam do Alexa ostatnio, dostrzegajac, ze styl jest mocno usztywniony, szekspirowski, ale nadal melancholijnie klimatyczny. Zdobylam nawet niemieckie tlumaczenie i zdaje sie, ze Norweski lyknal zadowolony, choc bez fanfar i owacji.
(Nie umiem, niestety, ocenic jakosci niemieckich tlumaczen. A bywaja przeciez rozczarowania. Z 'Szostej klepki' wycieto pisanki z Hitlerem :-)
Pamietam, ze balam sie zostac sama w domu po lekturze 'Jestes tylko diablem' - i teraz nie wiem? czytac znow, czy nie czytac? Rozczaruje sie, czy nie?
Z komiksem na okladce (to byl szpan! ten komiks mnie od dziecinstwa szalenie intrygowal) wyszlo chyba tylko siedem tomow? Ostatni - zbrodnia w odcietym od swiata zamku - Slomczynski napisal po dwudziestu latach. Ten mial szarobura okladke i wpadl mi w rece zupelnym przypadkiem.