Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata

Wiadomo, o czym jest - o Rosji. I trochę o diable, czarnym kocie i wesołku w kraciastym garniturze. I literaturze, sztuce, uzurpatorach i prawdziwych poetach, nawet piszących prozą. I o miłości, przebaczeniu i drugiej szansie. Nie przeczytałam, ale posłuchałam; mam wrażenie, że dzięki temu uważniej, bez pośpiechu, bez omijania nieuważnym okiem fragmentów. Co nie zmienia faktu, że dalej nie umiem zdefiniować tego, co tworzy z tej książki absolut (i nie chodzi mi o chwytliwe frazy o reperowaniu prymusa, podawaniu królowej spirytusu czy jesiotrze drugiej świeżości).

Czemu tak bardzo chcę zrozumieć, skąd Mistrz czerpał natchnienie do napisania powieści o tym, co zaszło w Jeruszalaim? Kto sprawił, że Małgorzata przechodziła akurat tego dnia przez Arbat? Czemu Woland chciał poznać mieszkańców Moskwy, skoro z taką łatwością mógł wpływać na to, co się działo? Czy Annuszka rozlałaby olej, gdyby Berlioz nie wybrał się tego wieczora z Iwanem Bezdomnym na Patriarsze Prudy? Czemu Behemot z Korowiowem wybrał się na zakupy do delikatesów? I, w końcu, czemu zniknęła wdowa po jubilerze z Sadowej 302A?

Im więcej razy czytam tę książkę, tym bardziej mi się podoba. Chcę więcej. Czy jest jakaś lista książek, które są tak samo dobrze napisane?

#38

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 24, 2012

Link bezpośredni - Kategorie: Czytam, Słucham (literatury) - Tagi: panowie, beletrystyka, 2012 - 14 komentarzy - Skomentuj

« Noc Kupały albo o tym, że mi się nie chciało - Nie mam uczulenia na jad osy »

Komentarze

zammer
"Limes inferior" Zajdla i "Cień wiatru" Zafóna.
rozie
Z listą będzie problem, bo DGCC. Rozwiązaniem byłoby polecanie książek na podstawie ocen innych książek i ocen innych użytkowników. Niestety, Biblionetka ma jakąś parodię systemu polecania, która działa w stylu "czytałeś i lubisz książki Lema, to będziemy ci polecać książki Lema". Jakby był serwis, który zamiast tego będzie liczył współczynnik korelacji dla wszystkich książek (i wszystkich użytkowników), wybierał użytkowników z największą zbieżnością i polecał pozycje, których nie czytaliśmy, a które ocenili wysoko (niezależnie od gatunku), to mogłoby działać bardzo fajnie. Niestety nie znam takiego serwisu, choć obiło mi się o uszy, że to Polacy stworzyli właśnie jakiś dobry system polecania.
Zuzanka
@rozie, powinnam była przy tym dopisać #retoryczne. Chodziło mi o taką listę książek jak Stalinowi o to, żeby robić 10 dobrych filmów rocznie.
stone
@rozie: a może http://ras.man.poznan.pl/biblionetka?
ds
ja na przykład mam na tej liście ex aequo sto lat samotności, którego, o ile dobrze pamiętam, nie znosisz :)

jakby się dało zdefiniować, to książka nie byłaby potrzebna, więc cudownie że się nie da.
Zuzanka
@ds, i tu dotykasz sedna. Na szybko wymyśliłam jeszcze Paragraf 22, który mi się świetnie zaczyna i już chyba po raz trzeci nie umiałam go przeczytać do końca. A trochę wstyd. (A to "Sto lat" to tak czytasz i za każdym razem jest fajniej?)
beaulieu
nie ma, ale mogłaby być, źródło inspiracji i nieustannych komentarzy "jak to "XXX", przecież to gniot!", "<XYZ>, nieee, umarłem z nudów po pierwszym rozdziale", z drugiej strony, szansa na znalezienie bratniej duszy, ile razy po pierwszej wizycie u kogoś w domu wiedzieliście, ze to wasz człowiek bo miał/a/ na półce te a nie inne tytuły:)?
Bebe
Mam to samo z Małgorzatą. Ale i z Ferdydurke. I z Momo (ale w wersji niemieckiej, bo w polskiej ją upupili).
Zuzanka
Bebe, jak bardzo upupili Momo? Nie czytałam, chcę, ale po niemiecku nie czytam na tyle biegle, żeby mieć przyjemność.
Bebe
Przeczytałam tylko kilka polskich stron, z których wynikło, że Momo to książka dla dzieci. W niemieckiej wersji tego nie czuć. I to chyba mnie zniechęciło, bo dla mnie Momo to książka uniwersalna. Trochę jak Mały Książe. Mimo wszystko polecam przeczytać. Uważam Momo za najlepsze dzieło Michaela Ende. A jak już jesteśmy przy niemieckiej literaturze, Atramentowe Serce też magiczne, choć znowu nie wiem jak po polsku brzmi ;) Pozdrawiam ciepło!
iza
"Czemu Woland chciał poznać mieszkańców Moskwy, skoro z taką łatwością mógł wpływać na to, co się działo?"

Bo mu się nudziło ;) A mieszkańcy Moskwy są najwidoczniej wdzięcznym obiektem obserwacji.
rozie
@stone: Dzięki, fajne, dokładnie o to mi chodziło. Z userem pyton mam 75% korelacji i dla 30 wspólnych pozycji chyba żadnej z rozrzutem oceny większym niż 1. Dodatkowo szybki rzut oka na jego najwyższe oceny ujawnia, że jest sporo książek, które czytałem, a które zapomniałem wprowadzić do BiblioNETki, a współczynnik korelacji ma szansę wzrosnąć.



@zuzanka: Taka lista nie byłaby zła, czas na czytanie nie jest nieskończony i warto wiedzieć, czego się spodziewać. Paragraf 22 chciałem zaproponować w pierwszym odruchu, nim zrezygnowałem z propozycji. To nie jest taka fajna lekka i wesoła książka, na jaką się początkowo zapowiada. A dziś właśnie skończyłem (OK, nie pierwszy raz) Grę Endera i zastanawiam się, czy nie powinienem obniżyć maksymalnej oceny książkom, które dostały je w ciągu ostatniego roku...
MW
Ulisses. Best ever.

Bułhakow zaraz potem, Gra w klasy Cortazara. To oczywiście przykłady, bo od drugiego miejsca jest już tłum.
Monica
Nie ma takiej drugiej. Jak mi ktoś pokaże, oddam mu królestwo i pól księżniczki.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.